AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Wywiady - 2006 » CHAINSAW (Maciek "Maxx" Koczorowski) [2006]
CHAINSAW (Maciek "Maxx" Koczorowski) [2006]

Wywiad z Maćkiem "Maxxem" Koczorowskim/ Chainsaw





Dlaczego zdecydowaliście się na Empire jako wydawcę. Czy taka forma promocji (płyta dodawana do czasopisma) Wam odpowiada?

- Pierwsza nasza płyta dla Empire została „kupiona” w ciemno, z tą mieliśmy podobnie. W dzisiejszych czasach to komfort. Wiele uznanych zespołów najpierw nagrywa, a potem rozsyła materiały do wytwórni, szukając wydawcy/dystrybutora. Wydawnictwo Thrash'em All ma, moim zdaniem, jedyny minus. Po zejściu nakładu z półek, płyty można jedynie zakupić przez naszą stronę www lub na koncertach. Plusem jest duży nakład, dostępność praktycznie w każdym Empiku oraz przystępna cena.

W przyszłym roku zespół obchodzi 10-lecie istnienia. Zamierzacie to jakoś uczcić? Jakiś prezent dla fanów? EPka, album koncertowy? Może DVD?

- Zgadza się, stuknie nam dziesięć latek i szczerze powiem, że nawet nie wiem, kiedy to minęło... może to i dobry znak do tego, by zespół grał kolejne dziesięć albo i więcej lat :) Jak to uczcimy? Na pewno poleje się 10 flaszeczek w naszym wąskim gronie zespołowym plus jakaś imprezka dla przyjaciół zespołu. Dla fanów zapewne przygotujemy jakiś specjalny koncert. Mam dużo pomysłów, ale na razie nie chcę ich zdradzać i składać pustych obietnic. Jeśli wszystko się dobrze ułoży, to zostanie też wydana specjalna płyta.

Dlaczego reedycja Electric Wizards wyszła pod szyldem THE Chainsaw? I ze zmienioną szatą graficzną?

- Płytę „Electric Wizards” wydaliśmy własnym sumptem pod koniec 2002 roku w Polsce. W międzyczasie rozsyłaliśmy ten materiał na Zachód. Przyszła odpowiedź z Shark Records, który zdecydował się go wydać. Niestety z niewyjaśnionych przyczyn płyta nie ukazała się w Zachodniej Europie tylko...w Polsce na licencji Metal Mind Productions. Załapaliśmy się wtedy na Metalmanię i na kilka innych ciekawych koncertów. Jeśli chodzi o szatę graficzną, to nie przypominam sobie jakichś dużych zmian. Propozycja zmiany nazwy na „The Chainsaw” wyszła od niemieckiej wytwórni, gdyż istnieje/istniało już kilka zespołów o nazwie Chainsaw. Chcieliśmy uniknąć problemów natury prawnej. Shark okazał się jednak niekompetentnym wydawcą i postanowiliśmy powrócić do nazwy Chainsaw.

Na waszych płytach pojawiają się pojedyncze utwory w języku polskim. Mniemam, że to taki gest w stronę polskich fanów ;) Czy na nowej płycie też pojawi się kompozycja z polskim tekstem?

- Nie wiem, czy to gest w stronę fanów. Myślę, że to głównie zasługa naszego tekściarza Marcina Kowalczyka. Napisał takie słowa, które bez sensu brzmiały po przetłumaczeniu, traciły swój niepowtarzalny klimat. Dobrze wiesz, że trudno jest śpiewać metal w ojczystym języku... Cieszę się, że te utworki zapadły w pamięć, zawsze staramy się grać je na koncertach. To pewnego rodzaju perełki naszej twórczości. Na nowej płycie nie będzie polskojęzycznych utworów, co nie znaczy, że nie będzie perełek!!!

Na „Journey…” gościnnie wystąpił Grzegorz Kupczyk. Czy planujecie współpracować ze sobą w przyszłości? A może chcielibyście zaprosić jeszcze kogoś innego (np. Paula DiAnno ;) )?

- Na razie nie zamierzamy, jednak kierujemy się zasadą „never say never” hehehe. Nie wiem, być może w przyszłości zaprosimy jeszcze jakiegoś gościa, póki co, takich planów nie ma.

Jakie są wasze inspiracje? Czy pisząc utwory sugerujecie się bieżącą sytuacją, czy staracie się raczej pisać historie oderwane od rzeczywistości?

- Muza, którą wspólnie w piątkę robimy to wspólny mianownik tego, czego słuchamy na co dzień. Każdy z nas dłubie troszkę w innej muzie. Na całe szczęście my - nie tak, jak część ortodoksów - nie szufladkujemy muzyki ani wykonawców. Dzielimy ją tylko na dobrą lub słabą. Jesteśmy otwarci na muzę i z każdym dniem poszerzamy swoje horyzonty. Widzisz, ja na przykład pięć lat temu nie wiedziałem, co to jest Dream Theater. Nasza sekcja do niedawna nie wiedziała, co to ARK lub kto to jest ten cały Jorn Lande, hehe. Gdybym miał wymienić kilka zespołów, to będą to: Iron Maiden, Saxon, In Flames, Children of Bodom, Devin Townsend, Faith no More, Queen, Dream Theater, Testament.

Jak piszecie materiał? Jak wygląda proces tworzenia Waszych utworów?

- Najczęściej jeden z nas - czyli gitarzyści, ewentualnie ja - przynosimy pomysł na utwór w zaawansowanej fazie. Potem dwie, trzy próby, a niekiedy miesiąc i mamy gotowy produkt.

Którą płytę Chainsaw lubisz najbardziej – i dlaczego „Sin Act”? ;)

- Zaskoczę Cię! Nie mam ulubionej płyty Chainsaw! Mam nadzieję, że dopiero nagram taką płytę, z której będę w stu procentach zadowolony.

Czego możemy spodziewać się po „Sin Act”? Udostępniony na stronie kawałek – no cóż – wyjął mnie z butów! Mniemam, że będzie szybko, ciężko i bezkompromisowo?

- Sądząc po reakcjach i opiniach na forach czy w księdze gości można mniemać, że będzie dobrze. Śpimy spokojnie, bowiem utwór, który udostępniliśmy na stronie, nie wydaje mi się być jakimś hitem czy perełką. Moim zdaniem, jest kilka fajniejszych, hehehe. Płyta ma 10 utworów, wszystkie teksty są w języku angielskim. Jest mocniej niż ostatnio, nie ma gości, płyta jest bardziej spójna i gitarowa...

Bardzo dużo koncertujecie! W Polsce i za granicą… a także u boku gwiazd. Czy któryś z Waszych koncertów zapadł Ci szczególnie w pamięć?

- Z pewnością Sala Kongresowa i koncert przed Classic Whitesnake oraz wypady do Czech i na Słowację.. inna kultura, inna mentalność. Nie ma obsów czasowych, nie ma marudzenia, jest pełen profesjonalizm, zarówno ze trony organizatorów, jak i zespołów.. Można się wiele nauczyć od naszych południowych sąsiadów!

Chciałem zapytać o Twój drugi zespół - SIR SAW. Mógłbyś o nim opowiedzieć? Czy traktujecie go jako zespół, czy raczej projekt?

- Póki co, to projekt! Skrzyknąłem kilku kumpli i tak sobie gramy. Robi się coraz ciekawiej. Spotykamy się co jakiś czas i gramy pomysły, które przynosimy. Tutaj proces komponowania przebiega szybciej niż w Chainsaw. Oprócz mnie, skład stanowią - doświadczony gitarzysta Rafał Konikowski, autor wielu szkółek i warsztatów gitarowych; były perkusista Chainsaw – Siwy, klawiszowiec Sławek Belak współpracujący z solowym projektem Wojtka Hoffmanna i basista Mariusz Pietrów. Mamy gotowe około siedemdziesięciu pięciu procent materiału na płytę i dzięki uprzejmości i pomocy naszych przyjaciół z Black Bottle Studio w styczniu lub lutym zamierzamy wejść do studia i nagrać pełnometrażowy album. Czas pokaże, co będzie dalej..

Gdybyś miał zaśpiewać w rock-operze, kogo widziałbyś jako swoich partnerów?

- O! Bardzo ciekawe pytanie! Hmm, najpierw musiałbym jeszcze duuużo poćwiczyć, by stanąć w szeregu z tymi, z którymi chciałbym zaśpiewać. Pomarzyć można, zatem ten skład prezentowałby się następująco: Ronnie James Dio, Tony Martin, Jorn Lande, Bruce Dickinson, Tobias Sammet, Mike Patton, Devin Townsend.

Wydaje mi się, że z płyty na płytę Twój wokal się poprawia. Czy to tylko doświadczenie, czy ćwiczysz swój warsztat?

- W jakim sensie poprawia? Wiesz, trudno mi to ocenić. Jednego jestem pewien, poprawia się technika, bo od dwóch lat śpiewam w chórze, znam nuty, śpiewam w wielogłosie, nie mam problemów z chórkami na płytach itd. Doświadczenie koncertowe też - myślę - robi swoje. Poza tym, ktoś kiedyś napisał, że wokaliści są jak wino, hehehe. A ja mam dopiero 27 lat. Myślę, że z każdym kolejnym nagraniem studyjnym będzie tylko lepiej...

Czego słuchasz ostatnio? Jakie płyty ostatnio kupiłeś?

- Pytasz o oryginalne? Hehehe, to mamy na półeczce Allen/Lande „The Ballte” oraz Frontside „Absolutus”. Poza tym, ogromnie pozytywne wrażenie zrobiła na mnie płyta „Rocket Ride” Edguy. Katuję też ostatnio wszystkie płyty Devina Townsenda.

Jak zapatrujesz się na problem ściągania muzyki z sieci?

- Wiesz, walka z piractwem to walka z wiatrakami. Oczywiście zasysam tylko tę muzę, której nie mogę dostać w sklepach lub na sprowadzenie czeka się po trzy miesiące. Jak mi się podoba album, to kupuję płytę oryginalną. Szanuję wykonawców, bez względu na to czy są biednym zespolikiem z Polski czy machiną pokroju Iron Maiden. Nie ściągam muzyki z sieci tylko po to, żeby posiadać pełen twardy dysk i pochwalić się kolegom, bo to jest chore...

Lubisz słuchać płyt z własnym udziałem?

- Sporadycznie, zazwyczaj jak goście wpadają na chatę i męczą, to coś tam włączę, hehehe.

Co chciałbyś na koniec przekazać czytelnikom Metal Mundus?

- Dziękuje Wam za dotrwanie do końca wywiadu, hehe. Do zobaczenia na koncertach! Pozdrawiam wszystkich w imieniu całego Chainsaw!

Serdeczne dzięki za wywiad – życzę powodzenia. Do zobaczenia na trasie Metal Maraton.

- Cała przyjemność po mojej stronie! Stay heavy!



Rozmawiał: Piotr Spyra



DYSKOGRAFIA:

Electric Wizards (2002 / 2004 Metal Mind)
The Journey Into The Heart Of Darkness (2005 Empire Records)
A Sin Act (2006 Empire Records)
Acoustic Strings Quartet (2008 Oskar)

Zobacz też WYWIAD [2006]



www.chainsaw.pl
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  37,309,662 unikalne wizyty  Top Top