AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » VERMIS - Divinities (2017 self-released)
VERMIS - Divinities (2017 self-released)
01. The Awakening
02. False Gods
03. Am I Insane?
04. The Traveller
05. A Game Of War
06. Beyond The Mask Of Offense



Skład:
Greg (wokal)
Basha (gitara)
Jeremy (gitara)
Banjak (bas)
Michaś (perkusja)



VERMIS, młody polski zespół z Łodzi, wpisuje się w popularną ostatnimi czasy tendencję łączenia w kompozycjach licznych stylów muzycznych, ze szczególnym uwzględnieniem tych licznych, nowszych, których nazw nie jestem nawet w stanie spamiętać. Znajdziemy zatem na tym krótkim, bo liczącym sobie sześć utworów krążku (w tym intro) właściwie wszystkiego po trochu, wytrawne ucho znajdzie tu i thrash i metal core, elementy heavy, sludge, czy groove metalu. I oczywiście elementy prog metalu, którego nazwa – chąc nie chąc - pojawia się w głowie już z samego faktu łączenia stylistyk, a co za tym idzie budowy kompozycji, licznych zmian tempa, nastroju, dynamiki, ostrości. To, jak odbierzemy dokonania muzyczne zespołu zależy od naszej otwartości, a ilość wyłapywanych elementów poszczególnych stylów będzie uzależniona od tego, czego szukamy…

Jedno nie ulega wątpliwości, że zespół solidnie popracował nad kompozycjami, połączył w nich wiele elementów, powodując w ten sposób, że muzyka wychodzi ponad kanony, nie da się jej w żaden sposób zaszufladkować. Jednych to zapewne ucieszy, ortodoksi natomiast nie zechcą pewnie nawet spojrzeć na okładkę. A trzeba przyznać, że właśnie sama okładka w pewien sposób ukazuje, czego możemy się spodziewać po zawartości krążka. Ciekawie wykonana, bardzo współczesna, oszczędna, a jednocześnie wiele mówiąca. I taka sama jest tez muzyka grupy, bardzo współczesna, przemawiająca, ostra w stopniu, w jakim należy, melodyjna w zakresie, który powoduje, że słucha się jej bez żadnych problemów. Riffowanie i wokal najbardziej kierują ją w kierunku metal core’a, ale - jak wspomniałem wyżej, kompozycje są tak zbudowane, że bez trudu odnajdziemy wpływy wspomnianych wyżej stylów muzycznych.

Mnie oczywiście najbardziej przypadły do gustu te fragmenty, w których jest najwięcej klasyki, zatem heavy metalowy wręcz początek czwartego numeru, czyli „The Traveller”, a przede wszystkim znakomity thrash/groove metalowy utwór piąty – „A Game Of War”, którego nie powstydziłaby się zapewne żadna thrash metalowa kapela.

Bardzo dobrze wyprodukowany, ciekawie wydany mini album Vermis to zatem produkt raczej dla młodszych ludzi, ale i ci starsi, jeśli tylko nie przeraża ich słowo „core”, znajdą na tym krążku kilka ciekawych fragmentów. Poza tym fakt, że zespół poświęcił sporo uwagi liniom melodycznym powoduje, że albumu słucha się całkiem przyjemnie.

7/10
Ray


VERMIS @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  36,245,352 unikalne wizyty  Top Top