AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BARBARIAN SWORDS - Worms (2016 Satanath Records)
BARBARIAN SWORDS - Worms (2016 Satanath Records)
1. I'm Your Demise
2. Outcast Warlords
3. Pure Demonology
4. Christian Worms
5. Total Nihilism
6. The Last Virgin on the Earth, Sodomized
7. Carnivorous Pussy
8. Requiem
9. Ultrasado Bloodbath



Panzer - bas
Joe Beltza - perkusja
Steamroller - gitara
Voice of Noise - gitara
Von Päx - wokal



Barbarian Swords powstali w 2011 roku w Hiszpanii. Ich dorobek wydawniczy to demo "Crusaders of the Apocalypse" z 2012 roku, debiut płytowy "Hunting Rats" z 2014 roku i dwójka "Worms" z 2016 roku. I właśnie przy tym ostatnim wydawnictwie zatrzymamy się na dłużej. Przyglądając się temu albumowi można dojść do wniosku, że ulubioną liczbą Hiszpanów jest jedynka, ponieważ płyta pojawiła się na świecie 11.11.2016, a jej czas trwania to 01.11.01. Do kompletu brakuje ilości kompozycji (bo jest ich dziewięć) i roku wydania. Zawartość muzyczną (miał być black-doom) określiłbym jako doom-doom-doom-black metal.

Pewnego pięknego dnia wybrałem się do lasu by tam w spokoju zapoznać się z zawartością "Worms". Sypał sobie śnieżek, wiał wiatr a więc pomyślałem, że będzie to idealny klimat do posłuchania dobrego surowego black metalu. Idąc głębiej w las, a co za tym idzie słuchając co raz dłużej płyty cieszyłem się, że nie mam ze sobą pod ręką żadnej wolnej linki a pasek który posiadam pomaga mi w utrzymaniu spodni na czterech literach. Drzew do wyboru miałem dużo, a więc kto wie jak by skończyło się obcowanie z tą dosyć przygnębiającą muzyką gdybym właśnie był w posiadaniu rzeczonej linki.

Płytę zaczyna bardzo żywa kompozycja "I'm Your Demise" z interesującym epickim wstępem. Koniki, miecze te sprawy. Ciekawe połączenie black-doomowych rytmów. Drugi nr "Outcast Warlords" w podobnym klimacie - trochę wolno, trochę szybko. Trzeci i czwarty kawałek nie odbiega wiele od pierwszych dwóch, ale jednak słyszymy tu już co raz większy wpływ doom metalowych riffów, które w dalszej części płyty odgrywają główną rolę. Kompozycja ósma "Requiem" jest tego najlepszym przykładem. Prawie 18-ście minut walcowatych, monotonnych dźwięków jest chyba w stanie zdołować największych optymistów. Fani z zaburzeniami osobowości raczej nie powinni zagłębiać się w te dźwięki, ponieważ wykonawcy nie biorą na siebie odpowiedzialności za losy ludzi, którym przy słuchaniu tego nr coś się przytrafiło.

Niezły black metal usłyszeliśmy w siódmej kompozycji "Carnivorous Pussy', gdzie panowie wykazali też swoje zamiłowanie do amerykańskich filmów dla dorosłych. Barbarian Swords pożegnało się ze mną kolejnym przygnębiającym nr "Ultrasado Bloodbath" po którym stwierdziłem, że czas uciekać z lasu do cywilizacji bo tam jest weselej.

4/10
Lolek


BARBARIAN SWORDS @ FACEBOOK

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  35,864,362 unikalne wizyty  Top Top