AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » CATARACT - Killing The Eternal (2010 Metal Blade)
CATARACT - Killing The Eternal (2010 Metal Blade)

01. Never 03:20
02. Lost Souls 03:34
03. Reap The Outcasts 03:22
04. Killing The Eternal 02:19
05. Failed 02:39
06. Urban Waste 02:34
07. Makind's Burden 04:16
08. Hollow Steps 03:05
09. Drain, Murder And Loss 02:12
10. The Faith You Have Misused 04:10
11. Black Ash 03:42
12. Spawned By Illusions (digipack bonus track) 04:12
13. Allegory To A Dying World 03:14








SKŁAD:
Federico Carminitana (wokal)
Greg Mäder (gitara)
Tom Kuzmic (gitara)
Nico Schläpfer (bas)
Ricky Dürst (perkusja)






Czasami człowiek musi się doładować czymś prosty, ostrym, czymś, co nie zmusza do myślenia, do zastanawiania, do czegokolwiek. Ot, po prostu wali coś z głośników. Jest tylko i wyłącznie środkiem na czasowe pobudzenie.
Taką odtrutka na czarne myśli związane z obowiązkiem kiblowania w robocie stał się dla mnie dzisiaj nowy album grupy Cataract.

Szósty krążek Szwajcarów nie jest czymś nadzwyczajnym, nie różni się od ich wcześniejszych dokonań, nie jest też bynajmniej jakimś krokiem milowym w świecie metalu. To po prostu jeden z licznych albumów zawierających nieźle podaną mieszankę thrash/ death i metal core’a. Ale w określonych sytuacjach, np. właśnie w takiej, w jakiej się obecnie znajduję, te kawałki robią to, co powinny. Dodają energii, choć na chwilę wyzwalają z marazmu.

„Killing the Eternal” to 13 kawałków, utrzymanych – jak przystało na metal core’ową kapelę w szybkich i bardzo szybkich tempach, z kilkoma całkiem miłymi riffami (tu właśnie czuć ten thrash), z deathowymi rozwiązaniami aranżacyjnymi i klasycznym metal core’owym wrzaskiem wokalisty. Jak na core’a całkiem miłym, zjadliwym wrzaskiem.

Trudno jest wyróżnić jakieś kawałki, gdyż aż tak bardzo od siebie się nie różnią, aczkolwiek są chlubne wyjątki, np. w postaci najbardziej melodyjnego utworu na płycie (uwaga – tylko na specjalnej digipackowej edycji) – „Spawned By Illusion”. Przyznam, że trochę żałuję, że więcej takich kawałków nie ma na tej płycie.
Z drugiej strony rozumiem, że fanatycy metal core’a mogliby to poczytać zespołowi za puszczanie zbyt dużego oka fanom thrash metalu.

Nie można nie wspomnieć o produkcji, która jest oczywiście znakomita. Ale w dzisiejszych czasach już złe produkcje zdarzają się niezwykle rzadko.

Bez rewelacji, ale też bez złych momentów. Płyta do połknięcia na raz, bo na dłużej takie metal core’owe granie byłoby niestrawne. Zrobiło swoje, może iść na półkę.

7/10
Ray

CATARACT
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  37,310,916 unikalne wizyty  Top Top