AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - N » NONAMEN - Interior's Weather (2018 self-released)
NONAMEN - Interior's Weather (2018 self-released)
01. The Rain
02. The Silence Before
03. The Storm (Ab Ira)
04. The Eye Of The Storm
05. The Silence After
06. The Fog
07. D.E.W.



SKŁAD:
Edyta Szkołut (wokal, gitara akustyczna)
Maciej Dunin-Borkowski (gitara, programowanie perkusji)
Marta Rychlik-Stanula (skrzypce)
Grzegorz Janiga (bas)



Jeszcze całkiem nie tak dawno panowała moda na specjalizacje. Ważne było, żeby zespół mieścił się w określonych ramach stylistycznych. Dzięki temu łatwo było go przypisać do danego stylu, łatwiej było porównywać jego muzykę z muzyką mistrzów danego grania, a i sam zespół mógł się uważać za "true" heavy, death, czy black metalowy.

Od dłuższego czasu mamy jednak sytuację odwrotną, ogromna ilość zespołów stara się uniknąć zaszeregowania, łącząc w swojej muzyce elementy zaczerpnięte z różnych muzycznych stylów. Pisałem o tym już wiele razy, bo takich zespołów jest bardzo dużo. Zwracałem też uwagę na fakt, że nie każdemu taka mieszanka stylistyczna wychodzi na dobre.

NONAMEN to kolejna młoda grupa, która próbuje swoich sił w eklektycznym metalu. Trochę zaczerpnie z odmian ostrzejszych, trochę z gotyku, garść z rocka. Dołoży do tego programowaną perkusję i znacznie wpływające na klimat każdej muzyki skrzypce. I wychodzi z tego... płyta "Interior's Weather" - płyta, której słucham od paru dni, bo jedno, czy nawet dwa jej słuchania, ten specyficzny koktajl muzyczny najpierw powoduje reakcję odrzucającą, gdyż zbyt duża liczba wymieszanych składników, do tego wchłonięta szybko i w całości, tak zwykle działa... Kiedy jednak zaczynamy smakować, próbować małymi porcjami, zaczynamy się do tego miszmaszu przyzwyczajać. A jak się już przyzwyczaimy, zaczyna trochę inaczej patrzeć na cały zamysł muzyczny albumu, zaczynamy doceniać owe połączenia,rozumieć cel istnienia poszczególnych części składowych owego koktajlu.

Grupa naprawdę nie ułatwiła, tak słuchaczom, jak i piszącemu zadania, albowiem przygotowała album wyjątkowo eklektyczny, album wymagający, a jednocześnie intrygujący, wciągający, intrygujący. Bo tym, co spaja tą stylistyczną składankę jest klimat, jest niezwykła aura lekkiego niepokoju i melancholii. I mimo zastosowania różnych rytmów, mniej lub bardziej ostrych fragmentów i mniej lub bardziej melodyjnych momentów, ten szczególny nastrój jest utrzymany. A cały album zamienia się w pewną smutną, trochę przerażającą opowieść, która wzmacniana jest poruszającymi wewnętrzne problemy człowieka tekstami. Dla mnie są one rodzajem opowieści o obecnej kondycji ludzkiej, o tym, co nas boli, co niepokoi, co przeraża, o nieumiejętności stworzenia i utrzymania międzyludzkich związków. To teksty o naszej słabości i naszej sile, którą w określonych momentach winnyśmy wstrzymywać, by jej użycie nie dokonało jeszcze większego spustoszenia w naszym życiu.

A w czym się przejawia wspomniany eklektyzm? Proszę bardzo. Na początek dostajemy ładny, grzeczny, delikatny utwór, który spokojnie mógłby się znaleźć na płycie kapeli rockowej, prog rockowej, czy gotyckiej. To kompozycja nostalgiczna, liryczna, nastrojowa. z deszczem na początku i piękną "deszczową" partią skrzypiec, oraz z pięknym, delikatnym wokalem. Parafrazują trochę tekst utworu, to tylko wstęp do prawdziwego życia (tu: muzyki), która znajduje się na pozostałych kawałkach. Bo po przerywniku w postaci "The Silent Before" następuje metalowe granie w postaci "The Storm (Ab Ira)". Ale to też bynajmniej wcale nie jest oczywiste, klasyczne metalowe granie. Bo i rytm tu poszarpany, i skrzypce się pojawiają, do tego ładne wokalizy znajdziemy, jak i trochę ostrego metalowego wrzasku z dodatkiem surowej, wręcz black metalowej perkusji. Pomieszanie z poplątaniem. Ale jakże dobre, ale jak klimatyczne, jak szczególne, ciekawe i świetnie współgrające z tekstem.

Kolejny numer to lekko bujający, transowy "The Eye Of The Storm" z fajnymi skrzypcami i fajnym wokalem w pierwszej części, oraz ostrzejszą gitarą i wrzaskiem wokalistki w drugiej części. Tytuł "The Silence After" wskazuje, że w tym numerze szaleństwa nie ma prawa być. Jest zatem grzecznie, delikatnie, ale i niepokojąco, Znów świetną robotę wykonują skrzypce, mocno wpływając na klimat i odbiór tego utworu. Szczególną uwagę chciałbym jednak zwrócić na utwór "The Fog", albowiem to znów niezwykle intrygująca, bardzo rozbudowana i długa (trwa ponad 10 minut) kompozycja, lekko ambientowa, ciemna, niby grzeczna, ale też smutna, lekko przerażająca, bardzo nastrojowa, chociaż w pewnym momencie przeradza się w dość ciężką klimatyczną doomową wręcz kompozycję. Album zamyka znów delikatniejsza, spokojniejsza, melodyjna kompozycja "D.E.W.", której wymowa nie pozostawia raczej złudzeń...

"Interior's Wheather" to płyta trochę trudniejsza w słuchaniu, chociaż zawiera sporo miłych melodii, to płyta wymagająca skupienia i wymagająca czasu. To wymagająca, ale intrygująca płyta.

8.5/10
Ray


NONAMEN @ FACEBOOK

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
**REPRISAL
- None Survive the Sun

**FATHER MERRIN / CLEGANE
- split

**THRONEUM
- Deathcult Conspiracy

- Midnight Curse
**THE HYPOTHESIS
- Illusion Now

**DECAYED
- Of Fire And Evil

**KALIDIA
- The Frozen Throne

**NONAMEN
- Interior's Weather

**MYOPIC
- Myopic

**U.D.O.
- Steelfactory

**PROPHETS OF THE APOCALYPSE
- War Metal

**BEAST IN BLACK
- Berserker

**ILDRA
- Edelland

**DIRTRED
- Transmissions From Below


więcej recenzji
*** DORMANT DISSIDENT **


*** MARTYRDOOM
*** GRIN
*** WATCH OUT STAMPEDE
*** CLOSTERKELLER
*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
***GOMOR
+ Penerra
- New York/ Łódź

***DIAMOND HEAD
+ Blinding Sparks
+ Internal Quiet
- Hydrozagadka/ Warszawa

***POWERWOLF
+ Amaranthe
+ Kissin' Dynamite
- Progresja/ Warszawa

*** PRIMAL FEAR
+ RIOT V
+ Existance
- Nova Chmelnice/ Praga

*** VADER
+ MARDUK
+ Arkona
+ Insidius
- Progresja/ Warszawa

*** Uwolnić Muzykę VII
- Środa Śląska

*** Headbangers Open Air 2018
- Brande-Hörnerkirchen/ Niemcy

*** IRON MAIDEN
+ Killswitch Engage
- Waldbühne/ Berlin

*** Rock&Rose Fest 2018
+ Exumer
+ Decapitated
+ Wolf Spider
+ Alastor
- Leash Eye
- Totem
- Kutno

*** MARDUK
+ Infernal War
+ Arkona
- U Bazyla/ Poznań

*** SEPULTURA
+ Obscura
+ Goatwhore
+ Fit For An Autopsy
- Proxima/ Warszawa

*** FURIA
+ Thaw
+ Sacrilegium
+ Licho
- Progresja/ Warszawa

*** NEUOBERSCHLESIEN
+ Transgresja
- Proxima/ Warszawa

*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  32,659,913 unikalne wizyty  Top Top