AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » RAPHEUMETS WELL - Enders Door (2017 Test Your Metal Records)
RAPHEUMETS WELL - Enders Door (2017 Test Your Metal Records)
01. The Traveler
02. Distress from the Aberrant Planet
03. The Autogenous Extinction
04. Secrets of the Demigods
05. Lechery Brought the Darkness
06. Enders Door
07. Prisoner of the Rift
08. The Diminished Strategist
09. Nastarian Waltz
10. Ghost Walkers Exodus
11. Killing the Colossus
12. Eishar's Lament
13. Unveiling the Sapient



Skład:
Trip King (wokal)
Annette Greene (wokal, klawisze)
Hunter Ross (gitara)
Daniel Presnell (gitara)
Jon Finney (bas)
Joshua Ward “Nasaru” (perkusja)
Aron Rogers (klawisze)



Kiedy szukałem jakichś informacji o zespole RAPHEUMETS WELL zetknąłem się z określeniem ich muzyki jako progresywny black/ death metal. Muzyka grupy oparta jest na długich, melodyjnych, gitarowych ścianach dźwięku, na których tle pojawia się ciekawy w barwie kobiecy wokal. I wcale nie jestem pewien, czy taki styl wymaga oddzielnego nazewnictwa, albowiem wiele zespołów metalowych gra w ten właśnie sposób.

Faktycznie Rapheumets Well prezentuje mieszankę black i death metalu o powyciąganych riffach i dobrze słyszalnym wokalu. O „progresji” może zaś świadczyć fakt, że utwory są dość długie, zatem na przesłuchanie całego jedenastoutworowego albumu zatytułowanego „Enders Door” trzeba poświęcić godzinę i dwie minuty. Ale to nie długość samych utworów powoduje, że też czas zaczyna się w pewnym momencie dłużyć, ale to, że kawałki są do siebie podobne. Kolejną, tym razem dobrą cechą wspólną utworów jest ich specyficzny, archaiczny klimat. Jedyny utwór który wyróżnia się na tym albumie to „Lechery Brought the Darkness”, który ma fajną strukturę, i w którym uwidaczniają się miłe dla ucha solówki gitar.

Być może ktoś da się porwać tej muzyce i wkręci się w progresywny black death metalowy ambient, mnie się to nie udało. Dlatego pierwszą próbkę możliwości oceniam mało pozytywnie, nie przekonuje mnie. Być może obcowanie z taką muzyką wymaga wcześniejszego, dłuższego odprężenia, odpowiedniego nastroju, przygotowania. Jak dla mnie, na „Enders Door ” znalazło się zbyt mało ciekawego materiału, żeby poświęcać mu więcej uwagi.

6.5/10
Pablo S.


RAPHEUMETS WELL @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  34,637,519 unikalne wizyty  Top Top