AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - N » NECRO - Toothless Zombie (2018 self-released)
NECRO - Toothless Zombie (2018 self-released)
01. Time Is Coming… Revolution
02. Treason
03. Charlatan
04. Hail To God
05. Die For Truth
06. Who Is The Blame
07. Eugenics
08. Toothless zombie
09. Never Enough
10. Chamy i złodzieje
11. Chwialcie potęgę pieniądza
12. Tootless Zombie (pl)



Skład:
Piotr Sobaszek (wokal, wszystkie instrumenty)
Leszek Ganiek (wokal) (w utworach 10-12)



Po wydaniu dwóch znakomitych, albo dość znacznie różniących się muzycznie i tekstowo mini albumów, twórca projektu NECRO – Piotr Sobaszek postanowił wreszcie zainwestować w duży album. Dobrze pamiętam, że słuchając pierwszej EPki zastanawiałem się, czy muzykowi wystarczy równie ciekawych pomysłów na utwory, które mogłyby wypełnić duży krążek, intrygowało mnie, czy utwory, które podane w niewielkich ilościach po prostu zachwycają, podobnie zachwycą, gdy pojawią się w większej ilości. Zadawałem sobie pytanie, czy skomasowanie ciekawych riffów, nieprzeciętnych pomysłów aranżacyjnych i fajnych melodii nie pozbawi ich wyjątkowości, nie spowoduje, że płyta przeleci mi przez uszy, jak setki i tysiące innych.

Na szczęście tak się nie stało, muzykowi wystarczyło na tyle dobrych pomysłów, że album cały czas trzyma w napięciu, słuchacz z radością i niecierpliwością czeka na kolejny numer, by przekonać się, czym go zaskoczy, by kolejny raz uradować swoje uszy. Według mnie, pierwsza duża płyta projektu NECRO jest bardzo dobrym krążkiem, który w pełni spełnił moje oczekiwania. Muzyk połączył nagrania z obydwu, znanych już mini albumów, przy czym uzupełnił je kilkoma nowymi utworami. Z jednej strony to dobry zabieg, bo wszyscy, którzy nie mieli okazji poznać wcześniejszych płyt, dostali teraz wszystkie nagrania skomasowane na jednym albumie. Z drugiej zaś strony osoby, które znały wcześniejsze nagrania miały prawo oczekiwać samych nowych numerów. Ja uważam, że to połączenie jest dobrym rozwiązaniem.

Bałem się trochę, że „stare”, znane nam dobrze, znakomite i bardzo chwytliwe utwory przytłoczą te, których nie znałem. Ale na szczęście nic takiego się nie stało. Wszystkie nowe utwory nie tylko nie odbiegają stylistycznie od tych starszych, nie tylko nie są utworami – wypełniaczami, ale są kolejnymi znakomitymi kompozycjami, które perfekcyjnie się ze sobą łączą, tworząc niezwykle zgraną, pełną całość. I nie ma znaczenia, czy są to taki świetne thrashowe, szybkie numery, jak np. „Treason”, czy „Die For Truth”, czy wolniejsze, momentami sięgające wręcz doom metalu, jak „Hail To God” lub „Who Is The Blame”, czy będzie to lekko „panterowy” „Charlatan”, czy gotycko-black-doom-thrash metalowy (a może i elementy innych stylów muzycznych dałaby się tu odnaleźć) „Never Enough”, to wszystkie reprezentują równy, wysoki poziom. Wszystkie wciągają, wszystkie sprawiają ogrom radości podczas ich słuchania.

Do dziewiątego numeru krążek stanowi pełną, zwartą całość, pozostałe trzy tytuły, pochodzące z EPki „Chwalcie potęgę pieniądza” są oczywiście inne, prezentują inną muzykę z innym wokalem, do tego śpiewane są po polsku. Kogoś, kto pierwszy raz spotka się z muzyką Necro taka różnica może wprowadzić w rodzaj dysonansu, ale wydaje mi się, że przez fakt, że same kawałki w pełni się bronią, każdy powinien przyjąć taką kompilację różnych stylistycznie utworów bez problemu.

Chciałem dużej płyty, dostałem dużą płytę. I ja jestem z niej w pełni zadowolony.

9.5/10
Ray


NECRO @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  34,636,682 unikalne wizyty  Top Top