AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » DEADLY CARNAGE - Through The Void, Above The Suns (2018 Aeternitas Tenebrarum Musicae Fundamentum)
DEADLY CARNAGE - Through The Void, Above The Suns (2018 Aeternitas Tenebrarum Musicae Fundamentum)
01. Quantum
02. Matter
03. Hyle
04. Cosmi
05. Lumis
06. Ifene
07. Fractals
08. Divide
09. Entropia



Skład:
Alexios Cianco (wokal, gitara, syntezator)
Dave (gitara)
Adres (bas)
Marco Ceccarelli (perkusja)



Czasami człowiek musi sięgnąć po muzykę, której na co dzień słuchać się po prostu nie da. I nie dlatego, że to zła muzyka, ale dlatego, że jest na tyle specyficzna i tak mocno wpływa na „odpowiedni” stosunek do dnia, ludzi, życia, że zdecydowanie lepiej ją sobie stopniować. W innym przypadku może doprowadzić do permanentnego pesymizmu, do patrzenia na świat wyłącznie przez czarne okulary, a może nawet do depresji…

Taką właśnie muzykę, określaną black/ doom metalem gra włoski zespół DEADLY CARNAGE. Nie wyobrażam sobie, że nowego dzieła grupy mógłbym słuchać w radosny, pogodny, słoneczny dzień, ale ponieważ – jak to w lipcu bywa – za oknem szaro, buro i ponuro, zatem taki rodzaj metalu jest jak najbardziej na miejscu. Nie odnajdziemy na albumie Włochów jakichś wpadających w ucho melodii, nie nacieszymy uszu porywającymi riffami, a wokalista na pewno nie trafi do pierwszej dziesiątki naszych ulubionych frontmanów. Bo też nie o to w tej muzyce chodzi. Tu liczy się specyficzny, dołujący klimat, wyjątkowa, lekko niepokojąca atmosfera. A to panowie muzycy z Deadly Carnage naprawdę potrafią. Od pierwszych po ostatnie dźwięki wciągają nas w swój specyficzny świat, świat z pozoru nieprzyjazny, aczkolwiek taki, w którym da się żyć, w świat, w którym żyć nam przyszło, w którym zdarzają nam się miłe chwile, ale wciąż czujemy, że zło jest wokół nas, że coś ciemnego, innego, obcego czeka by się do nas zbliżyć.

Zespół rzadko zmienia rytm, tempo, dynamikę utworów, wszystko toczy się ciężko, leniwie, gitary, wzmocnione ciężką sekcją rzężą i charczą, a wokalista trochę szepcze, trochę krzyczy, czasami zaś próbuje odwrócić naszą uwagę od owego złego, wykonując delikatniejsze, ciekawie wkomponowane w ową charczącą, drażniącą ścianę dźwięków wokalizy.

Dobrze słucha się tej płyty, dobrze wpływa na nastrój w takim dniu, jak ten, w którym piszę tę recenzję, czyli pochmurny i deszczowy. Spróbujcie.

7/10
Ray


DEADLY CARNAGE @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  33,538,739 unikalne wizyty  Top Top