AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 21.10.2017

GOTHIC NIGHT 2017

- ARSHENIC
- ABSTRAKT
- FLIGHT NIGHT
- BATALION D'AMOUR

+ Poznań / Alternativa



= 21.10.2017

- MAYHEM
- ASPHYX
- DRAGGED INTO SUNLIGHT
- CENTURION
- THUNDERWAR
- DEUS MORTEM

+ Warszawa / Progresja



= 21.10.2017

- HUNTER

+ Zabrze



= 22.10.2017

- HUNTER

+ Bielsko-Biała / RudeBoy



= 23.10.2017

- DYING FETUS
- PSYCROPTIC
- BEYOND CREATION
- DISENTOMB

+ Poznań / U Bazyla



= 26.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Poznań / Blue Note



= 26.10.2017

- HUNTER

+ Świdnica



= 27.10.2017

- ELUVEITIE
- AMARANTHE
- THE CHARM THE FURY

+ Warszawa / Progresja



= 27.10.2017

- HELLISH CROSSFIRE
- RAGING DEATH
- GALLOWER

+ Chorzów / Red & Black



= 27.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Wrocław / Pralnia



= 27.10.2017

- HUNTER

+ Wrocław



= 28.10.2017

- AIRBOURNE

+ Wrocław / A2



= 28.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Warszawa / Proxima



= 29.10.2017

- HUNTER

+ Łódź




































































Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » MANILLA ROAD - Voyager (2008 My Graveyard Productions)
MANILLA ROAD - Voyager (2008 My Graveyard Productions)
01. Tomb of the Serpent King / Butchers of the Sea
02. Frost and Fire
03. Tree of Life
04. Blood Eagle
05. Voyager
06. Eye of the Storm
07. Return of the Serpent King
08. Conquest
09. Totentanz (The Dance of Death)



Skład:
Mark Shelton (wokal, gitara, keyboards)
Harvey Patrick (bas, wokal)
Cory Christner (perkusja)



Trzy lata przyszło fanom czekać na następcę nie przez wszystkich przychylnie przyjętego „Gates Of Fire”. Kontrowersje wówczas dotyczyły zwłaszcza brzmienia. Mnie osobiście tamten surowy album przypadł do gustu. Gdy idzie o stronę brzmieniową, „Voyager” z całą pewnością nie wywołuje tak skrajnie różnych opinii, mnie ona odpowiada, a przede wszystkim w pełni pasuje do charakteru muzyki (zachowano brud). Tym razem dostaliśmy nie aż tak bardzo wypasione, w sensie czasu trwania, dzieło. Nie oznacza to jednak, że płyta wchodzi od razu, nie, aby w pełni ją ogarnąć wymaga paru przesłuchań. Taak, trzeba trochę więcej czasu na wgryzienie się w ten koncept-album, ale naprawdę warto.

Przeważają i tak dość długie, rozbudowane, starannie zaaranżowane, ośmio czy nawet dziewięciominutowe kompozycje (tych jest 5 na 9), w znacznej mierze utrzymane w średnich tempach. Sporo się w nich dzieje, nie brak przyładowania, także o znudzeniu mowy nie ma. Mark zadbał, by wciągały, frapowały. Stąd spory udział różnych smaczków, ozdobników, akustycznych gitar, balladowych wstawek, wstępów, nawet pojawiają się organy („Blood Eagle”). Urzekają nie tylko mocarne riffy, ale całe, długie gitarowe fragmenty. Bez wątpienia niewątpliwym atutem omawianego krążka są znakomite, wyborne, długie solówki. Gdy idzie o stronę wokalną, powiem krótko: słychać, że najlepsze lata Mark ma za sobą, że jego głos nie ma dawnej siły, mocy, ale generalnie chłop daje radę (wszystkie partie sam zaśpiewał), zresztą trudno sobie wyobrazić Manillę Road bez tego nosowego, zadziornego śpiewu. Niższych partii też nie brakuje, wszystkie znakomicie wpasowano w poszczególne fragmenty utworów.

Bez owijania w bawełnę powiem, że krążek jest równy, postanowiłem jednak kilka kompozycji z niego wyróżnić. Najlepszym, dla niżej podpisanego, numerem z „Voyager” okazał się zamykający dzieło, ciężki, chwilami transowy, ociekający brudem „Totentanz (The Dance Of Death)”. Kawałek świetnego metalu przynosi drugi, mocniejszy fragment utworu tytułowego. Bardzo korzystnie prezentują się obie ballady. Dłuższa, „Tree Of Life”, wchodzi od razu, urzeka delikatnością akustycznych gitar i sporym rozmachem i wciąga swym klimatem. „Eye Of The Storm” z kolei przyjemnie kołysze. Wyraźnie słabszych kawałków nie odnotowałem, choć od tych najlepszych nieco odstaje (przynajmniej w połowie) „Return Of The Serpent King”. Udana okładka momentalnie zdradza nam liryczną zawartość albumu. A jest nią opowieść o wyprawie Wikingów, przyznacie temat jak najbardziej odpowiedni do epickiego metalu prezentowanego przez Manilla Road.

Reasumując: Mark, mimo upływu lat, trzyma się dziarsko, co pokazuje na ostatnich płytach, wciąż zadziwiając formą twórczą. „Voyager” zadowoli chyba nawet najbardziej wybrednych fanów zespołu, bo to naprawdę dobry krążek, ot, klasyczna Manilla Road w najczystszej postaci.

7.5/10
Tomasz Woźniak


MANILLA ROAD @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU























** CLOSTERKELLER **
- Blue


** MORPHOSYS **
- The Saw Is Family


** PARADISE LOST **
- Medusa


** BESATT **
- Tempus Apocalypsis

** CLOSTERKELLER
- Viridian

** ORDEN OGAN
- Gunmen

** MANILLA ROAD
- Voyager

** ICED EARTH
- Incorruptible

** ACCEPT
- The Rise Of Chaos

** DEATHTALE
- Apocalyptic Deadline

** SILESIAN BUTCHERS COMPILATION
- vol. V

** CRÉATURES
- Le Noir Village

** SKÓRA ŚWIATA
- Skóra świata

** MORTUUS CAELUM
- Ad Libertatem Per Mortem

** ANTHRAX
- Among The Living

** KRV
- Ograma

** ALESTORM
- No Grave But the Sea


więcej recenzji
********* GRIN *********


** WATCH OUT STAMPEDE **


***** CLOSTERKELLER *****


*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** AIR RAID
+ Savager
+ Stormer
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Pampeluna
- Czarny Spichrz/ Włocławek


*** SUMMER DYING LOUD
+ Sodom
+ Unleashed
+ Wolfheart
+ i inni
- Aleksandrów Łódzki


*** ROCK & ROSE FESTIVAL
+ Kat & Roman Kostrzewski
+ Alastor
+ Dragon
+ Gomor
- Kutno


*** HEADBANGERS OPEN AIR
- Brande/ Niemcy


*** HAMMERFALL
+ Gloryhammer
+ Lancer
- Progresja/ Warszawa


*** QTNOIZZ FEST
+ Iron Maiden Tribute Band
+ Hunter
+ Nocny Kochanek
+Acid Drinkers
+Siq
- Kutnowianka/ Kutno


*** NIGHT DEMON
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Dark Juliette
- Lizard King/ Toruń


*** KREATOR
+ Sepultura
+ Soilwork
+ Aborted
- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


*** Ozzy bez cenzury


*** Głos z ciemności



więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  25,248,507 unikalne wizyty  Top Top