AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 20.12.2017

- ELUVEITIE
- SILENT CIRCUS
- VALKENRAG

+ Kraków / Kwadrat



= 22.12.2017

IN BLAST WE TRUST

- UNBORN SUFFER
- FINAL SIX
- ETERITUS

+ Włocławek / Czarny Spichrz




































































Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » ANTHRAX - I'm The Man (1987 Megaforce)
ANTHRAX - I'm The Man (1987 Megaforce)
01. I’m The Man (Censored Radio Version)
02. I’m The Man (Def Uncensored Version)
03. Sabbath Bloody Sabbath
04. I’m The Man – Live (Extremely Def Ill Uncensored Version)
05. Caught In A Mosh – Live
06. I Am The Law – Live



Skład:
Joey Belladonna (wokal)
Scott Ian (gitara)
Dan Spitz (gitara)
Frank Bello (bas)
Charlie Benante (perkusja)



Po wydaniu pierwszej płyty w nowym składzie, zespół ostro ruszył do ogrywania materiału na koncertach. Ponieważ rozsadzała ich przepotężna energia, a zgromadzona pod sceną publiczność wdawała się z chłopakami w przeróżne zabawy, panowie wpadli na pomysł (trzeba przyznać, że jako jedni z pierwszych), by połączyć metal z… rapem. Ale oczywiście podeszli do tego połączenia w swój specyficzny sposób i napisali utwór, w którym mogli pośmiać się z innych i siebie samych, utwór, który znakomicie sprawdzał się na koncertach, bo sama jego treść, specyficzne skojarzenia, użycie sporej dawki niecenzuralnych słów powodowało, że na koncercie bawili się wszyscy, obrzucali się głupimi tekstami i wyzwiskami. Podstawę utworu stanowiła znana żydowska pieśń „Hava Nagila”, ale w kawałku wykorzystano też elementy innych utworów. Z dzisiejszej perspektywy takie cudo już nikogo nie dziwi, kiedy jednak pomyślimy, że „dzieło” powstało równo przed trzydziestu laty, to trudno nie pogratulować chłopakom samego pomysłu, ale też odwagi, bo w tamtych czasach (a znamy to też przecież z własnego podwórka), broniono różnic stylistycznych dość mocno, a frakcje fanów różnych odmian muzyki dość często wchodziły ze sobą w konflikty.

Na krążku zespół umieścił aż trzy wersje utworu tytułowego: jedną grzeczną (do ewentualnego puszczania w radiu) oraz dwie inne jego wersje: oryginalną wersję nieocenzurowaną oraz specyficzną wersję koncertową, która udowadniała, że oficjalny tekst był tylko bazą do tworzenia całej masy mniej lub bardziej idiotycznych tekstów, które powstawały często ad hoc podczas koncertów.

Album został wzbogacony o bardzo dobrą, grzeczną, bez żadnych udziwnień wersję wielkiego utworu Black Sabbath – „Sabbath Bloody Sabbath” oraz o nagrania koncertowe dwóch numerów „Caugh In A Mosh” i „I’m The Law”, które potwierdziły, że ANTHRAX na żywo to zawsze był (i mimo wieku muzyków, wciąż jest) przeogromny żywioł. Nagrania live zostały zarejestrowane 11 lipca 1987 roku w Dallas w Teksasie, czyli w trakcie solidnej trasy Anthrax, zatytułowanej „Amongst The Living Tour”.

„I’m the Man” nie jest zatem albumem, który po raz kolejny pokazał, że Anthrax zawsze szedł na przekór, zawsze szedł pod prąd, zawsze szukał różnych form wyrażania swojej ekspresji. Nawet jeśli dzisiaj słucha się tej płyty (a zwłaszcza tego utworu) z pewnym zdziwieniem, że kiedyś tak nas poruszał, to przecież – raz jeszcze przypomnę – w 1987 roku był czymś nowym, wyjątkowym. I dobrze pamiętam, jak sam wielokrotnie go puszczałem, chociaż przecież nigdy nie byłem i nie jestem fanem rapu. Ale to był przecież Anthrax, więc musiało być inaczej, więc musiało być zabawnie i z przytupem. I tak właśnie było.

8/10
Ray


ANTHRAX @ FACEBOOK
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU


























** NORTHERN PLAGUE **
- Scorn The Idle


** GJELDRUNE **
- Prawdu za porog


** PATHOLOGY **
- Pathology


** DARK FOREST
- Land Of The Evening Star

** FOUCALT
- Lost People

** GRIFFAR
- Monastery

** RIVER OF TIME
- Revival

** BRUTAL VISION
- Volume 3

** LUCIDREAMS
- Ballox

** ZARAZA
- Spasms of Rebirth

** DEATH ANGEL
- Killing Season

** CLOSTERKELLER
- Blue

** MORPHOSYS
- The Saw Is Family

** PARADISE LOST
- Medusa

** BESATT **
- Tempus Apocalypsis

** CLOSTERKELLER
- Viridian

** ORDEN OGAN
- Gunmen


więcej recenzji
***** MARTYRDOOM *****


********* GRIN *********


** WATCH OUT STAMPEDE **


*** CLOSTERKELLER
*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** HELLOWEEN Pumpkin United
- Tipsport Arena/ Praga, Czechy


*** MAYHEM
+ Asphyx
+ In Twilight's Embrace
+ Deus Mortem
+ Centurion
+ Thunderwar
- Progresja/ Warszawa


*** GRAND MAGUS
+ Evil Invaders
+ Elm Street
- Kwadrat/ Kraków


*** SATYRICON
+ Suicidal Angels
+ Fight The Fight
- Progresja/ Warszawa


*** ARCH ENEMY
+ Jinjer
- Progresja/ Warszawa


*** AIR RAID
+ Savager
+ Stormer
- U Bazyla/ Poznań

*** CLOSTERKELLER
+ Pampeluna
- Czarny Spichrz/ Włocławek

*** SUMMER DYING LOUD
+ Sodom
+ Unleashed
+ Wolfheart
+ i inni
- Aleksandrów Łódzki

*** ROCK & ROSE FESTIVAL
+ Kat & Roman Kostrzewski
+ Alastor
+ Dragon
+ Gomor
- Kutno


*** HEADBANGERS OPEN AIR
- Brande/ Niemcy


*** HAMMERFALL
+ Gloryhammer
+ Lancer
- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
*** Hellbent For Cooking. The Heavy Metal Cookbook


*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


*** Ozzy bez cenzury



więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  25,933,747 unikalne wizyty  Top Top