AGENCJA METAL MUNDUS


= 30.04.2017

- KYLE GASS BAND

+ Warszawa / Beerokracja



= 30.04.2017

- MGŁA
- BESTIAL RAIDS
- LVCIFYRE

+ Gdynia / Ucho




























































Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » KILL RITUAL - Karma Machine (2015 Scarlet Records)
KILL RITUAL - Karma Machine (2015 Scarlet Records)
01. Just A Cut
02. Rise
03. The Enemy Inside
04. The Key
05. Karma Machine
06. My Green Room
07. Kundalini
08. Land Of The Dead
09. Camera’s Eye



Skład:
David Reed Watson (wokal)
Steve Rice (gitara)
Bobby HQ Storm (bas)
Koryun Bobikyan (perkusja)



Od pierwszego krążka Kill Ritual, którego miałem okazję posłuchać, minęło już trochę czasu („The Serpentine Ritual” ukazał się w 2012 roku). Pamiętam, że z pewnym dystansem podchodziłem do płyty heavy metalowego zespołu, w którym rolę lidera sprawował shredder. Tymczasem okazało się, że Steve Rise lubi pojeździć po gryfie, ale potrafi też bez bólu wpasować się w zespół, dzięki czemu, album był zjadliwy dla wszystkich fanów heavy metalu.

Drugi krążek grupy („The Eyes Of Medusa” z 2014 roku) gdzieś mi umknął, natomiast ostatnio miałem okazję zapoznać się z trzecim albumem zespołu, zatytułowanym „Karma Machine”. Trzecim, a więc tym, który - w opinii wielu, tak zwanych znawców tematu – ma w pełni określać styl twórcy, ma być dowodem na to, że zespół okrzepł, że wie, o co mu chodzi, że jest gotów stawiać czoła rzeczywistości. Kill Ritual spełnia wszystkie powyższe normy. Zespół udowodnił, że poważnie podchodzi do pracy, to przecież już trzeci krążek w ciągu czterech lat. Grupa dokonała (rozumiem, że niezbędnych) zmian składzie, wypracowała swój – już chyba można użyć słowa „charakterystyczny” - styl. To klasyczny heavy metal, oparty na ciekawych riffach i mocnej sekcji, z którym jednak łączą się elementy zaczerpnięte z innych stylów, a mianowicie progowego (z takim specyficznym „zaciąganiem”) wokalu i znaczną ilością (ale bez przeginania) zagrywek i solówek gitary.

Bo słychać tę gitarę. Steve wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję, by wcisnąć swoje trzy grosze. Raz „puści” parę dźwięków między poszczególnymi taktami, innym razem „zawyje”, czy podegra krótką melodyjkę. Oczywiście każdy numer okraszony jest też dłuższą lub krótszą solówką. Ale powtórzę, to płyta shreddera, ale w żaden sposób nie przypominająca klasycznych płyt nagrywanych przez mistrzów gitary. Jest tej gitary dużo, ale tak jest wpasowana w kompozycje, że nie rozwala ich, lecz wzbogaca.

Wspomniałem o progującym wokaliście. Być może ktoś inny inaczej by określił manierę śpiewu Davida Reeda Watsona. Mnie kojarzy się właśnie z prog rockiem, czy prog metalem. David nie prowadzi jasnej, czytelnej, prostej linii melodycznej, ale bardzo kombinuje, przede wszystkim przedłużając frazy. Dlatego też muzyka Kill Ritual to wciąż mocny, energetyczny heavy metal, ale wymagający też pewnego skupienia, poświęcenia mu uwagi. Swoją drogą, to pierwszy krążek nagrany z Davidem, więc kto wie, w jakim kierunku pójdzie zespół na następnych krążkach, może jeszcze bardziej w stronę prog metalu?

Poza wspomnianymi, charakterystycznymi cechami muzyki grupy, które same w sobie powodują, że warto posłuchać tego albumu, należy zwrócić uwagę, jak zespół ciekawie ułożył program krążka, przeplatając utwory szybsze („Just A Cut”, „Kundalini” i tytułowy „Karma Machine”), cięższymi, utrzymanymi w średnich tempach utworami („Land Of The Dead”, „Rise”) oraz balladowymi („The Key”, „Camera’s Eye”). To, że Steve'owi nie zależy wyłącznie na popisach technicznych, ale potrafi tę umiejętność pokazać poprzez tworzenie świetnych melodii, udowodnił w cudnym kawałku instrumentalnym „My Green Room”. Mnie się ten numer bardzo podoba.

Nieortodoksyjni miłośnicy heavy metalu, którzy potrafią docenić nieprzeciętne umiejętności techniczne gitarzysty oraz wychodzące poza standardowe, heavy metalowe wokale, powinni ten krążek docenić.

8/10
Ray

KILL RITUAL

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU























*** ASSAYER ***
- Return To The Throne


*** LOCK UP ***
- Demonization


*** THIRD STORM ***
- Tarîtîya Me


*** WARS
- We Are Islands, After All

*** CRYFEMAL
- D6S6NTI6RRO

*** DESTRUCTION
- D.E.V.O.L.U.T.I.O.N.

*** MEMORIAM
- For the Fallen

*** HAVOK
- Conformicide

*** ABYSSUS
- Once Entombed...

*** SPECTRAL
- Arctic Sunrise

*** LÄÄZ ROCKIT
- Left For Dead

*** TORTURE OF HYPOCRISY
- RBMK-1000

*** DEAD PROCESSION
- Rituais e Mantras do Medo

*** E-FORCE
- Modified Poison

*** ETERNAL DEFORMITY
- No Way Out

*** WATCH OUT STAMPEDE
- SVTVNIC


więcej recenzji
** WATCH OUT STAMPEDE **


***** CLOSTERKELLER *****


***** AMORPHIS *****



*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** KREATOR
+ Sepultura
+ Soilwork
+ Aborted
- Progresja/ Warszawa

*** CLOSTERKELLER
+ Alhena
- Estrada/ Bydgoszcz


*** EPICA
+ POWERWOLF
+ Beyond The Black
- Progresja/ Warszawa


*** AMON AMARTH
+ Grand Magus
+ Dawn Of Disease
- Progresja/ Warszawa

*** TRIPTYKON
+ Secrets Of The Moon
+ Steel Drunk
+ Blaze Of Perdition
+ Mord'A'Stigmata
- Progresja/ Warszawa


*** IV Urodziny Pereł Metalu
+ DIVINE WEEP
+ Steel Drunk
+ Stormer
- Piwnica Music & Beer/ Bydgoszcz

*** CONAN
+ Downfall Of Gaia
+ Hark
+ High Fighter
- Pogłos/Warszawa


*** SABATON
+ Accept
+ Twilight Force
- Helsinki


*** DESTRUCTION
+ Nervosa
+ Gonoreas
- Progresja/Warszawa


*** TARJA
+ Immension
+ Suddenlash
- Progresja/Warszawa


więcej relacji
*** NEIL YOUNG. Marzenie hippisa. Autobiografia
- Neil Young



Top Top  23,305,247 unikalne wizyty  Top Top