Sklep Metal Mundus

Już ponad 500 tytułów dostępnych w naszym sklepie!!!
REKLAMA


Polecamy/Patronujemy












Galerie


Polecamy koncerty















































Nawigacja
Artykuły » Felietony » Heavy Metal Rock, czyli Heavy Metal to nie Metal
Heavy Metal Rock, czyli Heavy Metal to nie Metal

Heavy Metal Rock, czyli Heavy Metal to nie Metal.

Mam świadomość tego, że jedni uznają ten artykuł za bluźnierczy, inni za oczywisty, wierzę że będą też tacy, którzy uznają go za potrzebny. Wiadomo, że Rock i Metal są ze sobą powiązane, ale gdzie przebiega granica miedzy nimi? Na pierwszy rzut oka oczywistym wydaje się być brzmienie literalne - to, co ma w nazwie "rock" to Rock, a co "metal" to Metal. Postaram się udowodnić, że jest inaczej.

Nie chodzi mi o to, że bardzo znani heavy metalowi muzycy nazywani są w mediach gwiazdami rocka, nie chodzi mi także o istnienie takiego gatunku jak hair metal, który z metalem ma wspólną tylko nazwę. Jak wiadomo heavy metal najbliższy jest hard rockowi, ale zawiera w sobie elementy bluesa, rock n' rolla, oraz muzyki klasycznej (niektórzy wymienią jeszcze acid rocka i garage rocka) i to (poza muzyką klasyczną) jest właśnie to, co odróżnia heavy metal od "reszty metalu". Na wymienione powyżej gatunki i podgatunki jako źródło swej inspiracji powołują się klasycy heavy metalu i tak faktycznie było.

Wszystkie późniejsze kapele stricte metalowe swych korzeni szukają już w muzyce metalowej i mimo że najczęściej jako swoją główną inspirację wymieniają Black Sabbath, mam poważne wątpliwości, ba przekonany jestem, że tak nie było. Dominująca teza, że cała muzyka metalowa wywodzi się od Black Sabbath jest moim zdaniem błędna. Gdy powstawał heavy metal, gdy wspomniane Black Sabbath wydawało pierwsze albumy, ich muzyka była jednym z podgatunków rocka, najcięższym podgatunkiem rocka. Gdy zaczęto używać nazwy "heavy metal" określano tak najcięższą wtedy muzykę rockową. Zespoły heavy metalowe grały ciężko, ale wokal był czysty i wyraźny a muzyka miała w sobie bluesowy feeling, w muzyce heavy metalowej w przeciwieństwie do większości powstałych później podgatunków metalu występowały także ballady. Dopiero później pojawiła się tendencja, by grać coraz głośniej, coraz szybciej, coraz brutalniej. Powstały ekstremalne formy muzycznej ekspresji określane później mianem Metalu. Powstaje pytanie czy Black Sabbath, Judas Priest, czy Motorhead grają muzykę ekstremalną? Moim zdaniem zdecydowanie NIE.

Kiedy zatem z Rocka wyłonił się nowy gatunek zwany Metalem? Odpowiedź znajdziemy kilka lat później (niż powstały pierwsze zespoły heavy metalowe) w Wielkiej Brytanii w nurcie o nazwie New Wave of British Heavy Metal. Co ważne inspiracją dla tego podgatunku były rockowe zespoły Budgie i UFO, co jest dowodem na okoliczność, że taki gatunek jak Metal jeszcze wtedy nie istniał. NWoBHM obejmował wiele kapel i był bardzo zróżnicowany wewnętrznie. Były tu zarówno zespoły grające muzykę bliższą Rockowi jak Def Leppard, Tygers of Pan Tang czy wczesne Iron Maiden jak również cięższe Diamond Head czy ekstremalne Satan i Venom. Moim zdaniem to wtedy pośród tego nurtu, pośród tych kapel narodził się Metal, Metal jako odrębny od Rocka gatunek. Gatunek, który nie miał już nic wspólnego z bluesem, rock n' rollem, hard rockiem czy Rockiem w ogóle. To w muzyce z nurtu NWoBHM szukać należy źródeł większości podgatunków Metalu, dla przykładu w twórczości Diamond Head i Venom odpowiednio źródeł thrash i black metalu. Na dobrą sprawę na tym mógłbym zakończyć ten artykuł, ale heavy metal występował nie tylko na wyspach brytyjskich.

W poszukiwaniu granicy miedzy Rockiem a Metalem ciekawym przypadkiem jest polska scena metalowa. Wprawdzie tu heavy metal powstał stosunkowo późno i był na przekór mojej tezie zdecydowanie brutalniejszy od np. brytyjskiego, ale to właśnie tu znalazłem odpowiedź na wiele pytań poruszonych przeze mnie w tym artykule. Na polskiej scenie były też zespoły grające łagodniejszą, bliższą hard rockowi odmianę heavy metalu jak np. TSA czy Turbo (na pierwszych dwóch płytach). Muzykę taką nazywano wtedy z Polsce heavy rockiem lub heavy metal rockiem, stąd napisy na płytach TSA i Turbo - Heavy Metal Rock. Pokazuje to wyraźnie, że zespoły te (jak i wiele innych mniej znanych, przez co tutaj pominiętych) mimo, że grały heavy metal, grały muzykę rockową, nie metalową. (w kwestii wyjaśnienia Turbo od trzeciej płyty grało już Metal).

Do uzupełnienia tezy, że nie wszystko ze słowem "metal" w nazwie to Metal, pozostaje jeszcze kwestia hair metalu, który będąc odpowiedzią na brytyjski glam rock, brzmieniowo był niemal identyczny z europejskim hard rockiem lat 80tych i takimi zespołami jak szwedzkie Europe. Metalem był tylko z nazwy (ale ten gatunek to temat na osobny artykuł, więc nie będę się tutaj na ten temat rozpisywał). Pozostaje jeszcze kwestia klasyfikacji muzyki powstałej w latach 90tych określanej jako heavy metal, jest to oczywiście Metal, ale na ogół błędnie określany mianem heavy metalu, bo będący europejskim power metalem (głównie niemieckie zespoły) Ale to również temat na osobny artykuł.

Nie zamierzam dyskredytować swoim artykułem heavy metalu, który należy do moich ulubionych podgatunków, jak również Metalu jako gatunku, bo muzykę tą może nie w całości, ale ze wskazaniem na thrash metal bardzo lubię. Po co w takim razie ten artykuł? By uświadomić nieuświadomionych, że heavy metal w przeciwieństwie do Metalu nie jest muzyką ekstremalną i że nazywanie całości Metalu mianem Heavy Metalu jest rażącym błędem, bo pomijając fakt, że jedno określenie dotyczy gatunku a drugie podgatunku to jak napisałem w tytule heavy metal to nie Metal.

Pamiętam jak uświadamiałem niektóre osoby ze starszych pokoleń słuchające Black Sabbath czy TSA, że słuchają Metalu, dziś przyznaje się do błędu, przyznaje im rację, że słuchając tych zespołów słuchali Rocka - Heavy Metal Rocka.

Mam świadomość kontrowersyjności swoich poglądów w tej kwestii, wobec czego nie traktuję ich jako prawdy obiektywnej, a jedynie jako prezentacje własnego punktu widzenia, który mam nadzieje posłuży jako punkt odniesienia do Waszych własnych spostrzeżeń, refleksji i być może do dalszej głębszej polemiki na ten temat.

Michał Sroczyński - plcnlc

Komentarze
#1 | Felek dnia 26 marzec 2011 18:41:48
Kilka uwag:
Może dla Ciebie Motorhead, etc. nie gra ekstremalnie - z dzisiejszej perspektywy. Kiedy w 1981 usłyszałem "Ace Of Spades" nie było mocniej brzmiącego zespołu. Bo o Venom w PRL mało kto słyszał...
Satan gra ekstremalnie?! Znasz ich płyty, czy sugerujesz się tylko nazwą, lub, co gorsza, marną encyklopedią metalu?
Skoro Tygers Of Pan Tang gra, według Ciebie muzykę bliższą rocka, to jak zakwalifikujesz debiutancki, bardzo zbliżony muzycznie i brzmieniowo LP Satan ? Ekstremalny rock ? Smile
Budgie, UFO, itd. to czysty hard rock. Jeśli to rock, to jak nazwać setki lżej brzmiących zespołów, np. Boston?
Na pierwszym LP Turbo też gra metal - znasz "Szalonego Ikara" ? To, że w 1982 nie grali tak ostro, jak kilka lat później, o niczym nie świadczy.
Tak samo o niczym nie świadczy nazawa heavy metal rock - w PRL było sporo takich dziwnych terminów. Na świecie wiele lat używano np. terminu heavy rock.
Dlatego uświadamianie starszych, czego to tak naprawdę od lat słuchają proponuję sobie darować Smile Etykietki nie są ważne, liczy się muzyka.
#2 | plcnlc dnia 27 marzec 2011 10:31:42
Oczywiście że Motorhead wtedy grał ciężko, bardzo ciężko, ale tak samo było z Black Sabbath kiedy powstawali grał najciężej co nie znaczy że to od razu Metal jako gatunek, bo muzyka ta miała w sobie wiele cech Rocka. Motorhead można zaliczyć brzmieniowo do Metalu a nie Rocka, chodziło mi o to że gdy ten zespół powstawał i wydawał pierwsze płyty nie było jeszcze takiego gatunku jak Metal, a że ich muzyka zawiera w sobie mimo swojej ciężkości wiele cech muzyki rockowej uważam, że można ich przypisać do Rocka jako gatunku.
Debiutanckie LP Satan w tej chwili nie kojarzę, dlatego na to odpowiem później, chociaż nie wykluczam, że debiutanckie LP to był szeroko rozumiany Rock.
Budgie i UFO to zespoły grające hard rock który jest podgatunkiem Rocka dlatego grają Rock tak samo jak i Boston. Rock tak jak i Metal jest bardzo zróżnicowany i są tam zarówno zespoły grające lżej jak i ciężej. Są to dwa odrębne gatunki i gdzieś jest granica między nimi, moim zdaniem przebiega ona inaczej niż powszechnie przyjęto.
Albumy Turbo znam bardzo dobrze i uważam, że na pierwszych dwóch płytach grali Rocka, także w utworze Szalony Ikar (jeśli wrzucam do Rocka Motorhead to trudno bym nie zrobił tego z utworem Szalony Ikar). O dwóch utworach The Beatles z białego albumu mówi się ze to już brzmiało jak heavy metal, co nie powoduje tego że The Beatles grali heavy metal.
Nazwa heavy metal rock nie jest wyznacznikiem niczego pokazuje tylko tendencje do klasyfikowania określonej muzyki jako rockowej, że same te zespoły uważały że grają rocka. To określenie bardzo może się przydać przy klasyfikacjach bo można heavy metal podzielić np. na heavy metal i heavy metal rock.
Co do uświadamiania to wyglądało to tak. Słyszałem tekst w stylu "jak możesz słuchać takiego gówna jak metal (czasem tu było użyte słowo heavy metal) to wcale nie jest muzyka" a na pytanie czego ta osoba słucha odpowiadała - Black Sabbath, TSA...
Oczywiście ze najważniejsza jest muzyka, ale fajnie czasem podyskutować na tematy z nią związane.
Jak już pisałem to moje subiektywne zdanie na ten temat, dlatego masz pełne prawo się ze mną nie zgadzać.
Pozdrawiam
#3 | Felek dnia 27 marzec 2011 12:53:34
Ha, na tej zasadzie, skoro zespoły bezprzecznie metalowe, jak Motory, Priest, etc., wrzucasz do worka z napisem rock - chociaż w szerokim ujęciu to prawda - to co powiesz na to, że z formalnego punktu widzenia wszystko to pop? Dokładniej zaś popular music - nie od aspektu komercyjnego czy wymiernej popularności. Wszystko, co nie jest muzyką klasyczną, jest klasyfikowane jako pop - jazz, blues, totalna komercja, metal także. Dopiero potem idą szczegółowe podziały, podgatunki, szufladki i tego typu bzdury.
Teksty, które słyszałeś odnosiły się zapewne do obecnych, najbardziej brutalnych odmian metalu. Ktoś, kto mając 20 lat w 1980 zaczynał od Saxon czy Maiden na pewno nie słucha obecnie Deicide, czy innych takich wyziewów - stąd taka reakcja. Skoro według Ciebie na dwóch pierwszych LP's Turbo gra rock - odsyłam do recenzji prasowych z okresu, a propos - zdziwisz się - to niby na "Kawalerii..." już go nie grają? Masło maślane, bo thrash to też rock, w szerszym ujęciu Smile
Zresztą - wygląda na to, że wypowiadasz się na temat płyt i zespołów, których nie znasz - vide Satan. Nigdzie nie napisałem, że ich debiut to rock - nie dostrzegłeś ironii w moim ekstremalny rock. Powiem więc dobitnie, zanim zdążysz ściągnąć płyty Satan z sieci - grali HEAVY METAL, konkretnie NWOBHM. Podobnie jak Tygers Of Pan Tang - posłuchaj ich pierwszych płyt. Satan w połowie lat 80 poszedł w kierunku speed i thrash. Ale nie było to ekstremalne granie, jak piszesz w tekście. Na tym zakończę tę dyskusję, bo do niczego nie prowadzi - nie znasz płyt zespołów, o których piszesz, oceniasz wszystko z obecnej perspektywy, bo nie masz zapewne pojęcia, z racji wieku, co było w 1975, 1980, 1985, czy nawet 1990. Kolega się dokształci, osłucha - wtedy pogadamy - jest niedziela, można już zaczynać Smile
#4 | plcnlc dnia 27 marzec 2011 13:34:23
Nie wiem gdzie wyczytałeś, że napisałem, że którakolwiek z kapel z nurtu NWOBHM nie gra heavy metalu.
To samo Motorhead i Judas Priest to są zespoły bezsprzecznie heavy metalowe. W ogóle nie zrozumiałeś o co mi chodziło w artykule. O to, że Metal jako gatunek klasyfikuje się na ogół jako podgatunek Rocka. Tak jakby Rock dzielił się na klasyczny rock, hard rock, progresywny rock (...) i Metal. W często przyjmowanej klasyfikacji Metal jako podgatunek Rocka dzieli się na pod podgatunki heavy metal, thrash metal, black metal, itd. Pomijając absurd tego że klasyfikuje się jako podgatunki Rocka na równym poziomie hard rock i Metal, prowadzi to także do tego że black metal uważany jest w szerokim znaczeniu za muzykę rockową. Nie zgadzam się z takim podziałem, moim zdaniem Metal jest bardzo złożony, ma równie dużo podgatunków i od pewnego momentu stanowi odrębny od Rocka gatunek. Pytanie do którego momentu. Moim zdaniem nie od momentu powstania heavy metalu jako określenia, jako gatunku. Dlatego moim zdaniem Judas Priest grając heavy metal grają muzykę szeroko rozumianą jako Rock, a np. Slayer grając thrash metal nie gra muzyki rockowej a gra Metal. Kolejną sprawą o jaką mi chodziło jest nazywanie całości Metalu mianem heavy metalu. I tu chodziło o te wypowiedzi gdy osoba słuchająca Black Sabbath mówi, że "heavy metal to gówno nie muzyka".
Do ostatniego akapitu się nawet nie odniosę bo nie szanowałbym sam siebie gdybym Ci na to próbował odpisywać.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

Metal Mundus na Facebooku
REKLAMA


GŁÓWNI PARTNERZY




























Konkurs PRONG zakończony

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
Top Gości online: 3

Top Użytkowników online: 0

Top Łącznie użytkowników: 442
Top Najnowszy użytkownik: marta_misiak1988
Recenzje
RAMMSTEIN - Mutter
PRETTY MAIDS - Louder Than Ever
DOPELORD - Black Arts, Riff Worship & Weed Cult
LYCUS - Tempest
VOLBEAT - Outlaw Gentlemen & Shady Ladies
CLIVE NOLAN - Alchemy
ESKALACJA - Geneza
ULVER - The Norwegian National Opera
ULVER - Messe I.X-VI.X
JAMES LABRIE - Impermanent Resonance
PUKI 'MAHLU - Luta DP
KORN - The Paradigm Shift
WIND ROSE - Shadows over Lothadruin
JUDAS PRIEST - Epitaph
METSATÖLL - Karjajuht
więcej recenzji
Wywiady
TURBO (Tomasz Struszczyk)
FABRYKA KOŚCI
ESKALACJA
RE-ARMED (Jouni)
CETI (Grzegorz Kupczyk)
Ania Jęczarek
ENVIA (Daimon)
ANTI TANK NUN (Iggy Gwadera)
SODOM (Tom Angelripper)
J. D. OVERDRIVE (Stemplowski/Kałuża/Jurewicz)
więcej wywiadów
Relacje z koncertów
ANTIMATTER - Progresja/ Warszawa
KISS FOREVER BAND - Hard Rock Cafe/Warszawa
TIDES FROM NEBULA, OBSCURE SPHINX, Besides - Fabryka/Kraków
RED FANG, The Shrine, Lord Dying - Basen/Warszawa
BLAZE BAYLEY, Good Girl Maggie - Rotunda/Kraków
ŻYWIOŁAK - Leśniczówka/Chorzów
KOBRANCKA - GOK/Kolbudy
NAKED BROWN, Popsysze - Desdemona/Gdynia
BLAZE BAYLEY, Nonamen, Divine Weep - Progresja Music Zone/Warszawa
ŻYWIOŁAK - Rudy Goblin/Katowice
HUNTER, Ziemia Zakazana, Eier - CK Wiatrak/Zabrze
TEHACE, Skulldriver, Cut To Fit, Seaghoat - Metro/Gdańsk
ACID DRINKERS, Naked Brown - Kwadratowa/Gdańsk
PERCIVAL - Pub Korba/Katowice
TURISAS, Starkill, Morhana - Kwadrat/Kraków
więcej relacji
Recenzje książek
Wkurza was hałas w mojej głowie? Rockowe wspomnienia - Steven Tyler
PEARL JAM & EDDIE VEDDER - Martin Clarke
QUEEN. The Early Years - Mark Hodkinson
JIM MORRISON. Król Jaszczur - Jerry Hopkins
METALLICA. Kompletna ilustrowana historia - Martin Popoff
JASKINIA HAŁASU - Wojciech Lis, Tomasz Godlewski
AC/DC. Wczesne lata z Bonem Scottem - Neil Daniels
IRON MAN - Tony Iommi
THE BEATLES. 50 cudownych lat - Robert Rodriguez
ELVIS. Osobisty album Elvisa Presleya - Lori Baird
KLĄTWA ROCK AND ROLLA - Michele Primi
FELIETONY
CO Z TYM KATEM?
WACKEN OPER AIR (2014) - zapowiedź festiwalu
Z ALBUMU ROCKFANA LATA 1990-2010 - CZ. 8 - LAKE OF TEARS
Z ALBUMU ROCKFANA LATA 1990-2010 - CZ. 7 - ABRAXAS
Z ALBUMU ROCKFANA LATA 1990-2010 CZ. 6 - LANDBERK - One Man Tell’s Another
więcej artykułów
Biografie
HELL - Do piekła i z powrotem
MASTERPLAN - Spirit Never Die
BON JOVI - krótka biografia zespołu
YATTERING - czyli historia pewnego nieodżałowanego zespołu
MOONSPELL - Księżycowa atmosfera
więcej biografii
Polecamy koncerty:


















Top Top  9,989,456 unikalne wizyty  Top Top