Heavy Metal Rock, czyli Heavy Metal to nie Metal.
Mam świadomość tego, że jedni uznają ten artykuł za bluźnierczy, inni za oczywisty, wierzę że będą też tacy, którzy uznają go za potrzebny. Wiadomo, że Rock i Metal są ze sobą powiązane, ale gdzie przebiega granica miedzy nimi? Na pierwszy rzut oka oczywistym wydaje się być brzmienie literalne - to, co ma w nazwie "rock" to Rock, a co "metal" to Metal. Postaram się udowodnić, że jest inaczej.
Nie chodzi mi o to, że bardzo znani heavy metalowi muzycy nazywani są w mediach gwiazdami rocka, nie chodzi mi także o istnienie takiego gatunku jak hair metal, który z metalem ma wspólną tylko nazwę. Jak wiadomo heavy metal najbliższy jest hard rockowi, ale zawiera w sobie elementy bluesa, rock n' rolla, oraz muzyki klasycznej (niektórzy wymienią jeszcze acid rocka i garage rocka) i to (poza muzyką klasyczną) jest właśnie to, co odróżnia heavy metal od "reszty metalu". Na wymienione powyżej gatunki i podgatunki jako źródło swej inspiracji powołują się klasycy heavy metalu i tak faktycznie było.
Wszystkie późniejsze kapele stricte metalowe swych korzeni szukają już w muzyce metalowej i mimo że najczęściej jako swoją główną inspirację wymieniają Black Sabbath, mam poważne wątpliwości, ba przekonany jestem, że tak nie było. Dominująca teza, że cała muzyka metalowa wywodzi się od Black Sabbath jest moim zdaniem błędna. Gdy powstawał heavy metal, gdy wspomniane Black Sabbath wydawało pierwsze albumy, ich muzyka była jednym z podgatunków rocka, najcięższym podgatunkiem rocka. Gdy zaczęto używać nazwy "heavy metal" określano tak najcięższą wtedy muzykę rockową. Zespoły heavy metalowe grały ciężko, ale wokal był czysty i wyraźny a muzyka miała w sobie bluesowy feeling, w muzyce heavy metalowej w przeciwieństwie do większości powstałych później podgatunków metalu występowały także ballady. Dopiero później pojawiła się tendencja, by grać coraz głośniej, coraz szybciej, coraz brutalniej. Powstały ekstremalne formy muzycznej ekspresji określane później mianem Metalu. Powstaje pytanie czy Black Sabbath, Judas Priest, czy Motorhead grają muzykę ekstremalną? Moim zdaniem zdecydowanie NIE.
Kiedy zatem z Rocka wyłonił się nowy gatunek zwany Metalem? Odpowiedź znajdziemy kilka lat później (niż powstały pierwsze zespoły heavy metalowe) w Wielkiej Brytanii w nurcie o nazwie New Wave of British Heavy Metal. Co ważne inspiracją dla tego podgatunku były rockowe zespoły Budgie i UFO, co jest dowodem na okoliczność, że taki gatunek jak Metal jeszcze wtedy nie istniał. NWoBHM obejmował wiele kapel i był bardzo zróżnicowany wewnętrznie. Były tu zarówno zespoły grające muzykę bliższą Rockowi jak Def Leppard, Tygers of Pan Tang czy wczesne Iron Maiden jak również cięższe Diamond Head czy ekstremalne Satan i Venom. Moim zdaniem to wtedy pośród tego nurtu, pośród tych kapel narodził się Metal, Metal jako odrębny od Rocka gatunek. Gatunek, który nie miał już nic wspólnego z bluesem, rock n' rollem, hard rockiem czy Rockiem w ogóle. To w muzyce z nurtu NWoBHM szukać należy źródeł większości podgatunków Metalu, dla przykładu w twórczości Diamond Head i Venom odpowiednio źródeł thrash i black metalu. Na dobrą sprawę na tym mógłbym zakończyć ten artykuł, ale heavy metal występował nie tylko na wyspach brytyjskich.
W poszukiwaniu granicy miedzy Rockiem a Metalem ciekawym przypadkiem jest polska scena metalowa. Wprawdzie tu heavy metal powstał stosunkowo późno i był na przekór mojej tezie zdecydowanie brutalniejszy od np. brytyjskiego, ale to właśnie tu znalazłem odpowiedź na wiele pytań poruszonych przeze mnie w tym artykule. Na polskiej scenie były też zespoły grające łagodniejszą, bliższą hard rockowi odmianę heavy metalu jak np. TSA czy Turbo (na pierwszych dwóch płytach). Muzykę taką nazywano wtedy z Polsce heavy rockiem lub heavy metal rockiem, stąd napisy na płytach TSA i Turbo - Heavy Metal Rock. Pokazuje to wyraźnie, że zespoły te (jak i wiele innych mniej znanych, przez co tutaj pominiętych) mimo, że grały heavy metal, grały muzykę rockową, nie metalową. (w kwestii wyjaśnienia Turbo od trzeciej płyty grało już Metal).
Do uzupełnienia tezy, że nie wszystko ze słowem "metal" w nazwie to Metal, pozostaje jeszcze kwestia hair metalu, który będąc odpowiedzią na brytyjski glam rock, brzmieniowo był niemal identyczny z europejskim hard rockiem lat 80tych i takimi zespołami jak szwedzkie Europe. Metalem był tylko z nazwy (ale ten gatunek to temat na osobny artykuł, więc nie będę się tutaj na ten temat rozpisywał). Pozostaje jeszcze kwestia klasyfikacji muzyki powstałej w latach 90tych określanej jako heavy metal, jest to oczywiście Metal, ale na ogół błędnie określany mianem heavy metalu, bo będący europejskim power metalem (głównie niemieckie zespoły) Ale to również temat na osobny artykuł.
Nie zamierzam dyskredytować swoim artykułem heavy metalu, który należy do moich ulubionych podgatunków, jak również Metalu jako gatunku, bo muzykę tą może nie w całości, ale ze wskazaniem na thrash metal bardzo lubię. Po co w takim razie ten artykuł? By uświadomić nieuświadomionych, że heavy metal w przeciwieństwie do Metalu nie jest muzyką ekstremalną i że nazywanie całości Metalu mianem Heavy Metalu jest rażącym błędem, bo pomijając fakt, że jedno określenie dotyczy gatunku a drugie podgatunku to jak napisałem w tytule heavy metal to nie Metal.
Pamiętam jak uświadamiałem niektóre osoby ze starszych pokoleń słuchające Black Sabbath czy TSA, że słuchają Metalu, dziś przyznaje się do błędu, przyznaje im rację, że słuchając tych zespołów słuchali Rocka - Heavy Metal Rocka.
Mam świadomość kontrowersyjności swoich poglądów w tej kwestii, wobec czego nie traktuję ich jako prawdy obiektywnej, a jedynie jako prezentacje własnego punktu widzenia, który mam nadzieje posłuży jako punkt odniesienia do Waszych własnych spostrzeżeń, refleksji i być może do dalszej głębszej polemiki na ten temat.
Michał Sroczyński - plcnlc
|