AGENCJA METAL MUNDUS



= 04.12.2016
- Batalion d'Amour
- Lorien
+ Warszawa / Sala Widowiskowa Ośrodka Kultury Ochoty OKO


= 04.12.2016
- Moonlight
- Astheria
+ Poznań/ U Bazyla


= 04.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Kostrzyn - Rockowe Andrzejki


= 04.12.2016
- Uriah Heep - Gdańsk/ B90


= 04.12.2016
- Vader
- Infernal War
- Insidius
+ Olsztyn/ Andergrant


= 05.12.2016
- Tarja Turunen - Warszawa/ Progresja


= 06.12.2016
- Tarja Turunen - Wrocław/ Sala Stadion


= 07.12.2016
- Amon Amarth - Kraków/ Kwadrat


= 08.12.2016
- Amon Amarth - Gdańsk/ B90


= 08.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Wrocław/ Stary Klasztor


= 09.12.2016
- Amon Amarth - Warszawa/ Progresja


= 9.12.2016
- Ignite- Kraków / Kwadrat


= 09.12.2016
- Acid Drinkers - Zabrze


= 9.12.2016
- Possessed
- Belphegor
- Absu
+ Wrocław / Alibi


= 09.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Gliwice/ Rock'a


= 10.12.2016
- Acid Drinkers - Bielsko-Biała


= 10.12.2016
- Crystalepsy
- Indignity
- Infected Mind
+ Racibórz/ Pub Zamkowy


= 10.12.2016
- J.D.Overdrive
- Gallileous
- Bitchcraft
+ Poznań/ Alternativa Club


= 10.12.2016
- Mayday Rock Festival
- Hey
+ Głogów


= 10.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Inowrocław


= 11.12.2016
- Batalion d'Amour
- Lilith
+ Poznań / Klub u Bazyla


= 11.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Częstochowa/ Muzyczna Meta


= 15.12.2016
- Obscure Sphinx
- Sounds Like The End Of The World
+ Poznań / Klub U Bazyla


= 15.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Sandomierz/ MOSIR


= 16.12.2016
- J.D.Overdrive
- Gallileous
+ Rybnik/ Stara Gazownia Czar Nocki


= 16.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Rzeszów/ Vinyl


= 17.12.2016
- J.D.Overdrive
- Gallileous
+ Chojnice/ Pub Wlad


= 17.12.2016
- Mayhem
- Watain
- Furia
- Morthus
- Au-Dessus
+ Warszawa / Progresja


= 17.12.2016
40-tka Rafiego
- F.A.M
- Bottom
- Horrorscope
- Iscariota
- Terrordome
+ Chorzów / Leśniczówka Rock’n’Roll


=17.12.2016
- Obscure Sphinx
- Weedpecker
- Sunnata
- Sounds Like The End Of The World
+ Szczecin/ DK Słowianin


= 17.12.2016
- Acid Drinkers - Wrocław


=17.12.2016
- Unborn Suffer
- Mortis Dei
- Infliction
- Dagorath
+ Bydgoszcz/ Estrada Stagebar


= 18.12.2016
- Eluveitie - Katowice/ Mega Club


= 18.12.2016
- J.D.Overdrive
- Gallileous
- Death Swingers
+ Kraków/ Piękny Pies


=18.12.2016
- Obscure Sphinx
- Weedpecker
- Sunnata
- Sounds Like The End Of The World
+ Toruń/ eNeRDe


= 18.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Kielce/ Woor


= 30.12.2016
- Turbo
- Internal Quiet
+ Bydgoszcz/ Estrada Stage Bar

WSPÓŁPRACUJEMY - WYDAWNICTWA


POLECAMY KONCERTY








































Nawigacja
Artykuły » RECENZJE » TANGENT, THE - A Place In The Queue
TANGENT, THE - A Place In The Queue
CD 1
1. In Earnest (20:03)
2. Lost In London (8:08)
3. DIY Surgery (2:16)
4. GPS Culture (10:07)
5. Follow Your Leaders (9:21)
6. The Sun In My Eyes (3:44)
7. A Place In The Queue (25:19)

CD 2
1. Promises Were Made (7:26)
2. The First Day At School (5:36)
3. Forsaken Cathedrals (4:54)
4. The Sun In My Eyes (9:12)
5. Grooving On Mars (6:16)
6. Kartoffelsalat Im Unterseeboot (13:37)





Zacznijmy od okładki. Zespół TANGENT nagrał dotychczas trzy płyty. Wszystkie mają bajeczne okładki świata legend, baśni, fantasy. Trochę pod tym względem przypominają niektóre okładki płyt YES.
Zaproszeniem do wysłuchania "A PLACE IN THE QUEUE" jest krajobraz z bliżej nieokreślonej planety, wybrzeże najeżone strzelistymi skałami, na pierwszym planie
dziwne, jak liany wijące się rośliny. Wszystko to promienieje różnistymi barwami z przewagą zieleni i odcieni czerwieni. Jest to piękny plastyczny obraz zawartości muzycznej tego albumu.
Muzyka, z którą się na tym krążku spotykamy została chyba wyrwana, albo stworzona w celu muzycznej ilustracji świata Tolkiena. Jest tak samo pełna tajemnic,
dziwnych brzmieniowych stworów, pulsująca różnymi dźwiękowymi odcieniami.

Słuchając płyt TANGENT zagłębiasz się w świat daleki od ziemskiej rzeczywistości, w świat piękna i czarów, czarowników i baśniowych potworów, przypowieści i poetyckich eskapad. Słuchając utworów TANGENT świat umyka ci spod nóg. Ta muzyka unosi każdego w przestworza, łamie swoim wdziękiem nawet kamienne serca, uczy szacunku i serdeczności, pozwala otworzyć się i uwierzyć, że wszystko w krainach
zespołu TANGENT jest piękne, niewinne, bez skazy. Posiadam wszystkie ich do tej pory nagrane albumy i słuchając ich, świadomy panującej atmosfery, staram się nie przeszkadzać muzyce w dotarciu do mojego wnętrza. Rezygnuję z prozaicznych czynności, aby poddać się sile oddziaływania twórczych koncepcji muzyków.

TANGENT to efekt wspólnej pracy kilku znanych muzyków udzielających się do roku 1999, czyli do czasu utworzenia formacji w kilku innych progrockowych kapelach. TANGENT to rezultat porozumienia artystycznego przede wszystkim dwóch rockmenów ANDY TILLISONA (Parallel or 90 degrees) i ROINE STOLTA (The flower kings). Ale oczywiście nie tylko oni są odpowiedzialni za ten projekt. Nie chciałbym wymieniać "listy płac", ale zwróćcie uwagę na skład instrumentów, obok tradycyjnych rockowych pojawiają się organy, fortepian koncertowy, mandolina, saksofon, flet,
klarnet. Bogactwo dźwięków, które oferuje się słuchaczom przytłacza urozmaiceniem, przestrzennym brzmieniem, idealnymi wręcz proporcjami.

Sztuką przy tak bogatym instrumentarium jest znalezienie odpowiedniego miejsca do zaistnienia nutek granych przez te instrumenty. A to udało się na tej i innych płytach TANGENT perfekcyjnie. "A PLACE IN THE QUEUE" to sztuka rockowa "pełną gębą". Znajdziemy na niej wszystko to, co odciska swoje piętno na progrocku: improwizacje, piękne melodie, symfoniczną przestrzeń, mnogość pomysłów muzycznych ujętych w ramy długich kompozycji, połamane faktury, zmienność tempa i nastroju, znaczny udział instrumentów klawiszowych, liczne orkiestracje. Ten CD wymaga skupienia, dużo silnej woli, koncentracji i pozytywnego nastawienia przy swojej długości prawie 79 minut.
Ale bez obawy, te utwory nie ciągną się jak "guma do żucia", mijają szybko przesycone żwawymi rytmami. Muzycy zdają sobie sprawę jak igrać z nastrojem
słuchacza, czym przyciągnąć jego zainteresowanie. W naturalny sposób płynące, rozmarzone pasaże są w stanie uwieść każdego. Improwizacje na granicy rocka i jazzu stają sie świadectwem mistrzostwa wykonawczego. Klarowne wokale zmuszają do skupienia. Muzycy łamią w wielu fragmentach kanony progresji, jazzu, rocka symfonicznego niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. Nie jest to muzyka łatwa w odbiorze, nie wpadnie jednym uchem uchodząc w siną dal drugim. Pozostawia swój ślad we wrażliwości słuchacza przekonując do swojej niejednorodności, czaru. Im częściej słuchasz TANGENT, tym bardziej wpadasz w sidła zastawione przez muzyków, których instrumenty zapanują na 79 minut nad twoją wolą, poczuciem
estetyki, wzruszą cię subtelnym feelingiem. Charakterystyczne dla TANGENT są wycieczki stylistyczne w kierunku tzw. progresywnej sceny Canterbury z lat 70-tych (Caravan, Gong, Soft Machine, Robert Wyatt, Steve Hillage, Matching Mole i wielu innych). Specyfiką tej sceny było wykorzystywanie bardzo wielu skrajnie brzmiących instrumentów i poszukiwanie kompromisu w ich współbrzmieniu. Tak czynią też muzycy TANGENT. Dzięki temu muzyka staje się niezwykle przestrzenna, poraża
swoim dźwiękowym bogactwem, wolnością przy tworzeniu nawet najbardziej
karkołomnych kompozycji. Muzyka tej formacji jest niezwykle inspirująca, zmienna jak kobieca natura, trzymająca w napięciu do ostatniej nutki, chwilami w swojej wymowie dramatyczna, z drugiej strony zwiewna, melodyjna, porywajaca.

Obcując z "A PLACE IN THE QUEUE" otrzymujesz bodźce, które pchają twoje zmysły w kierunku refleksji, melancholii, twoja dusza staje się romantyczna. Na tej płycie wskazywanie faworytów, liderów byłoby nadużyciem, wręcz zbrodnią. Tego typowego koncept-albumu nie wolno rozbierać na kawałki. Każdy wyrwany po kryjomu kęs tego smakowitego tortu burzy jego spistość, zwartą strukturę. Podczas obcowania ze sztuką TANGENT targają słuchaczem emocje, zachwyt nad czarem unoszącym sie nad całą płytą. Czy ten opis nie jest zbyt "cukrowy"? Czyżbym zatracił poczucie realizmu? Ja na te pytania odpowiedzieć nie potrafię. Jestem jednym z wielu "uzależnionych". Używka nosi nazwę TANGENT. Dobrze , że tak regularnie wydają swoje płyty, bo bez dostępu do tej muzyki musiałbym udać się na "odwyk".
Dobrze , że w krainie rocka są muzycy, którzy nie przejmują sią nowoczesnymi trendami, tym co wypada grać, a czego nie. Robią po prostu swoje tak, jak rozumieją swój progrockowy świat, jak czują. I za to im chwała. Słuchacze, którzy odważą sie sięgnąć po ten album, mogą się na mnie po pierwszym przesłuchaniu wkurzyć. Poczucie braku zrozumienia dla tej muzyki minie po kolejnym kontakcie z zawartością "A PLACE IN THE QUEUE". Cierpliwości, a zostanie Wam to nagrodzone. No to do spotkania na pięciolinii TANGENT.

Włodek K. 9/10
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
GŁÓWNI PARTNERZY























Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
*** FULL SCALE RIOT ***
- Depopulation


*** EUFOBIA ***
- Eufobia


*** FETID ZOMBIE ***
- Epicedia


*** ULCER UTERUS
- Cursed Saints

*** SEPTEM
- Living Storm

*** TESTAMENT
- Brotherhood of the Snake

*** DEMONCY
- Faustian Dawn

*** RAROG'G
- Rarog'g

*** FRONTBACK
- Heart Of Lion

*** NECROVEN
- Primordial Subjugation

*** METALLICA
- Hardwired... To Self-Destruct

*** OBSCURA
- Akróasis

*** WARDUST
- Marsz Potępionych

*** CALLIGRAM
- Demimonde

*** XANTAM
- LifeDeathBeyond


więcej recenzji
****** WHORION ******


*** INTERNAL QUIET
*** VOTUM
*** DRACONIAN
*** SNAKECHARMER
*** VICTORIANS
*** WOJCIECH HOFFMANN
*** ZELARATH
*** RED SCALP
*** NETHERFELL

więcej wywiadów
RELACJE Z KONCERTÓW
*** BRITISH LION
+ Voodoo Six
- B90/Gdańsk


*** OVERKILL
+ Crowbar
+ Desecrator
+ Shredhead
- Progresja/Warszawa


*** OBITUARY
+ Exodus
+ Prong
+ King Parrot
- Progresja/Warszawa


*** DARK FUNERAL
+ Krisiun

- Progresja/Warszawa


*** ENTOMBED A.D.
+ VOIVOD
+ Lord Dying
+ Barren Womb

- Progresja/Warszawa


*** GOGOL BORDELLO
+ Hańba

- Studio/Kraków


*** Steve VAI
- Progresja/ Warszawa


*** CIRCLE II CIRCLE
+ Lord Volture
+ Desert

- Progresja/Warszawa


*** NILE
+ Melechesh
+ Embryo
+ Ogotay

- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
RECENZJE KSIĄŻEK
*** NEIL YOUNG. Marzenie hippisa. Autobiografia
- Neil Young>


*** ROBERT PLANT. Życie
- Paul Rees

*** Światło i cień. Jimmy Page w rozmowach
- Brad Toliński

*** CZERWONE GITARY. Nie spoczniemy...
- Marek Gaszyński

*** Przy mikrofonie
- Piotr Kaczkowski

*** THE ROLLING STONES. Warszawa '67
- Marcin Jacobson

*** BEATLESI. Za kulisami sukcesu
- Chris Ingham

*** Wariatka tańczy. Maryla Rodowicz
- Jarek Szubrycht

*** NIRVANA. Bez tajemnic
- Gillian G. Gaar

*** PINK FLOYD. Ilustrowana biografia
- Marie Clayton

***Śmierć artysty
- Marek Gaszyński

*** Legendarne przeboje rocka
- Nathan Brackett

*** MUNIEK
- Grzegorz Brzozowicz, Zygmunt Staszczyk

*** Raport o ACID DRINKERS
- Leszek Gnoiński

POLECAMY FESTIWALE
FELIETONY, ARTYKUŁY
***Wacken Open Air 2016
- zapowiedź festiwalu

***Przewodnik po koncertowych płytach Deep Purple
***Co z tym Katem?
***Z albumu rockfana. Lata 1990-2010
- cz. 8
- Lake Of Tears

***Z albumu rockfana. Lata 1990-2010
- cz. 7
- Abraxas

***Z albumu rockfana. Lata 1990-2010
- cz. 6
- Landberk - One Man Tell’s Another

więcej artykułów
BIOGRAFIE
***HELL
- Do piekła i z powrotem

***MASTERPLAN
- Spirit Never Die

***BON JOVI
- krótka biografia zespołu

***YATTERING
- czyli historia pewnego nieodżałowanego zespołu

***MOONSPELL
- Księżycowa atmosfera

więcej biografii
Top Top  21,513,540 unikalne wizyty  Top Top