AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » ETHELYN - Devilicious (2010 Psycho Records)
ETHELYN - Devilicious (2010 Psycho Records)

01. New Aeon Utopia
02. Self-made Liberation
03. Thunder Striked Twice
04. Despiritualized
05. Timetis (Instr.)
06. Cold Heaven
07. Necrotic
08. Abyssum Abyssus Invocat (Instr.)
09. Devilicious
10. Sinvasion
11. Death-shaped Art
12. The Confessor
13. Farkasember (Instr.)
14. Pocket Full of Satan






SKŁAD:
Mysth (wokal)
Nameless (gitara)
Wrath (bas)
Morbid (perkusja)
Bogunieslav (gitara)





Robiłam ostatnio wywiad dla Metal Mundusa z Morbidem - perkusistą nowej, świetnie zapowiadającej się kapeli deathowej na polskim rynku Repossession. Ich materiał do dziś często i gęsto gości w mym odtwarzaczu. Okazało się, że ów pan udziela się również w kapeli Ethelyn. Zespół ten nagrał dobrze obiecujący album „Traces into Eternity” i zamilkł na dwa lata. W wywiadzie nie omieszkałam zapytać o ten projekt. Morbid postraszył, że chcą nagrywać, zaskoczyć i namieszać… No i namieszali…

Już pierwszy album zapowiadał, że mamy do czynienia z utalentowanymi muzykami, którzy może nie odnaleźli jeszcze swojego z tylu, ale wiedzą, jak robić zacny, diabelski, melodyjny death/ black. Boję się tego gatunku, bo ostatnimi czasu mnóstwo tego się narodziło i większość to nuda, nuda, nuda. Jednak wierzyłam w ten krążek znając poprzednie dokonania.

Chłopaki rozwinęli się i pokazali, co potrafią. Dostajemy kawał porządnego, powtarzam porządnego, diabelnie agresywnego, ale i melodyjnego grania!! Materiał od pierwszych sekund kipi agresją, dobrym brzmieniem. Słychać każdy dźwięk… Jednak obok tej agresji mamy pokłady melodii i niepokojącego klimatu… Zespół znalazł swój styl, łączy deathowo/ blackowe granie z progresywnymi naleciałościami. Ten krążek jest spójny, ale i zaskakuje, czego przykładem jest na przykład drugi numer „Self- made Liberation”. Jest mocno, potężnie skrzek wali po mordzie, mogłoby się wydawać, że tak będzie do końca. A nagle dostajemy zwolnienie i męskie, potężne, nieco monumentalne wokale. Mmmmm. Lubię tak. Zaskoczenie, różne wokale, ale widać zarazem, że to wszystko trzyma się kupy.

Mamy krótkie, niepokojące intra, kawałki instrumentalne, które pozwalają odpocząć przez następną dawką łomotu… Bardzo miłego, przemyślanego łomotu.
Widać, a raczej słychać, że zespół ten odnalazł swój styl, że wie, jak i co chce grać! Niegłupie, przemyślane, mocne granie z dużą dawką melodii i klimatu, ale nie ma tu mowy o jakimś przynudzaniu, czy smęceniu. Na to czekałam. Polski metal ma się dobrze i są kapele, które mają coś do powiedzenia.

Szacun dla Psycho Records, że wydaje takie fajne polskie kapele (Repossession, Hyperial, powrót Borea, teraz to). Jest pysznie! Polska muzyka ekstremalna nie umiera i oby tak dalej!!

Jeśli lubicie ekstremalny metal podlany nutką progresji i melodii, jeśli nie boicie się takiego połączenia kupujcie ten album i wspierajcie polską scenę!

9/10
Freva

ETHELYN
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  33,538,605 unikalne wizyty  Top Top