
1. "Elegia o... (chłopcu polskim)"
2. "Bezimieńcom"
3. "Przed Odejściem"
4. "Elegia o.. (chłopcu polskim)"
5. "Bezimieńcom"
6. "Przed Odejściem"
SKŁAD:
Maksymilian (Wokal)
Marek (Perkusja)
Marcin "Sianko" (Gitara)
Dawid (Bas)
Patryk (Gitara)
Z zespołem Forteca czy raczej z nazwą zespołu spotkałem się już jakiś czas temu i kołatali mi w głowie jako rodzimy zespół patriotyczny. Głośniej o zespole, choć gra już od jakiegoś czasu, zrobiło się dopiero przy zeszłorocznym występie przed grupą Sabaton na koncercie na Strękowej Górze. Tamten występ na pewno okazał się krokiem do przodu dla zespołu i może wreszcie zostanie zauważony. A czemu? Ponieważ na to zasługuje, co mogę spokojnie orzec po zapoznaniu się z najnowszym materiałem zespołu.
Na początek jednak o minusach. Choć jak pisze zespół, materiał został nagrany w profesjonalnym studiu, to mam co do tego wątpliwości. Płytka brzmi mocno garażowo, daje się we znaki głuche brzmienie, które odbiera przyjemność słuchania tej rockowometalowej mikstury. A naprawdę jest czego słuchać, mimo że to tylko trzy utwory (no właściwie 6, ale ostatnie trzy kawałki, to po prostu skrócone wersje tych pierwszych).
Najpierw mamy Fortecową interpretację wiersza Baczyńskiego "Elegia o chłopcu polskim". Nie ukrywam, że na początku, jako fan Lao Che, musiałem wyrzucić z głowy ich wersję, bo cały czas wcinała się i kazała porównywać. A tu przecież nie o porównywanie chodzi. Forteca proponuje nam ten wiersz w oprawie spokojnej, dostojnej, niepozbawionej patosu. Głos Maksymiliana może nie wszystkim przypadnie do gustu - śpiewa delikatnie, subtelnie, czasem tylko zarzuci ostrzejszą frazą. Na początku nie bardzo mi to pasowało, ale po n-tym przesłuchaniu przyznam, że z resztą zespołu nieźle się uzupełnia. Oprócz tego przyjemne klawisze w tle i naprawdę ciekawe partie gitar, jest na czym zawiesić ucho!
Nie inaczej jest w następnym utworze - "Bezimieńcom". Tutaj zespół rusza z kopyta. I aż się prosi o większego kopa, o lepsze brzmienie. Tak fajnie tu wszystko pędzi. Do tego, brzmi to bardzo przebojowo, choć w kontekście tego, o czym jest kompozycja, słowo przebój jest raczej nie na miejscu. Utwór przeplatają szybkie fragmenty i te spokojne, gdzie więcej od popisu mają gitarzyści zespołu. W solach niewątpliwie słychać Iron Maiden.
Na koniec mamy "Przed odejściem" Gajcego, znów spokojny początek, okraszony piękną partią gitary. Tu trzymamy się średnich temp. Kompozycja (bo o piosence tu raczej nie mówimy) przyznam, że skłania do refleksji. Patos tego materiału może nie wszystkim przypasuje, ale co poradzić. Dla mnie Forteca jest ciekawym zjawiskiem, zarówno tekstowo, jak i muzycznie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że następnym razem pojawi się kasa na naprawdę dobre studio i że na płycie znajdzie się więcej materiału. Na razie zachęcam do zapoznania się z najnowszym dokonaniem Fortecy. Wszystkich trzech utworów możecie posłuchać na stronie zespołu i na oficjalnym profilu YouTube.
Maciek Rojewski
http://www.youtube.com/user/TheFORTECAband
http://www.myspace.com/forteca
|