|
| Polecamy albumy |
 STREFA MOCNYCH WIATRÓW - Live
 CORRUPTION - Bourbon River Bank
|
|
| CHAIN REACTION (Komandos) |

Stołeczni metalowcy z Chain Reaction mogą śmiało poszczycić się udanym krążkiem. Modern metalowa chluba Warszawy uderza mocno, z jajem, i kompletnie nietypowo jak na nasz kraj. Doskonale. Przy okazji releasu nowego krążka miałem okazję porozmawiać z Komandosem, basistą grupy.
Metal Mundus: Heja Komandos. Przyznam Ci się, że dobry czas wybraliście sobie na wydanie płyty, człowiek jakiś taki żywszy, radośniejszy, to i płytę kupi, to na koncert pójdzie, może nawet koszulkę jakiegoś (Twojego) zespołu założy no jak znalazł. Co ty na to? Też jesteś ''pobudzony'' na wiosnę, czy raczej pozostajesz biernym, domowym misiaczkiem?
Komandos: Cały rok ciężko pracuję, więc nie robi mi różnicy czy to wiosna, czy zima. Wiesz, szkoła, praca no i zespół. Nie ma chwili na odpoczynek ;)
W sumie to nawet lepiej, bynajmniej nie narzekasz na nudę. Teraz gdy wydaliście swoje nowe dziecko, odpoczynek nie wydaje się być wskazany. Może od razu do sedna, dlaczego akurat ''Cutthroat melodies'' skoro muzyka... jest ładna, nieprawdaż? Szybko udało się wam wydać następcę ''Vicious Circle'' i co mnie niezmiernie cieszy, protoplasta jest po prostu lepszy bo inny. Skąd takie nagłe parcie na to, by znów zaistnieć?
Parcie? Jakie tam parcie. Były pomysły, wena nachodziła, to i kawałki na nową płytę powstały. Nie będziemy się przecież powstrzymywać czy wyrzucać pomysłów, które nam się podobają, do kosza bo "jeszcze za wcześnie". Poza tym, prawie 2 lata od wydania poprzedniej płyty, to chyba nie jest jakoś tak strasznie szybko. Tak akurat wydaje mi się. Akurat aby napisać materiał, dopracować go, nagrać i spróbować wydać.
Jak na Polskę i zespół niszowy, dwa lata to i tak stosunkowo szybko. Z tym próbowaniem to tak nieco na wyrost, bo kontakt przecież był i.. jest nadal. Kolony Records to niestety mało popularny label, ale chyba nie ma na co narzekać, prawda? Są promosy, jest dystrybucja – jest to czego oczekuje każdy zespół. Jak to się w ogóle stało, że znaleźliście się w makarońskich szeregach, co powiesz o współpracy z zagranicznymi biznesmenami, i czy pragniecie pozostać w obozie Kolony?
To nie do końca tak, jak Ci się wydaje. Kontrakt z Kolony był, ale tylko na "Vicious Circle", i nikt z nas nie wiedział, czy Lorenzo (właściciel Kolony) zechce podpisać umowę na nową płytę - a to stało się dopiero niedawno. Nie było więc tak, że spoczęliśmy na laurach nagrawszy kolejną płytę i nic nie robiliśmy. Albo że goniły nas jakieś terminy. To nie tak. To wszystko jest efektem naszej wytężonej pracy. Wracając do Kolony, mówisz "mało popularny label" - i znowu przeinaczasz. A jaki ma być po zaledwie 3 latach istnienia? Markę w świecie muzycznym buduje się latami, to nie jest takie hop siup. Powoli i żmudnie trza się wspinać pod górkę. Label rozwija się natomiast naszym zdaniem wzorowo i dalsza z nim współpraca to dla nas zaszczyt. Może nie spełnienie marzeń, ale na pewno dobre rozwiązanie. Odpowiadając na kolejną część pytania: jak to się stało że rozpoczęliśmy z Kolony współpracę? Po prostu - "VC" się spodobało, tak samo "CM", w dodatku Lorenzo docenił nasze profesjonalne podejście do tematu, i zaangażowanie. Tylko tyle i aż tyle.

Niekoniecznie przeinaczam, gdyż są labele, które istnieją równie krótko, nawet na naszym rodzimym poletku a działają prężnie, może nawet czasem kontrowersyjnie a dają radę w stu procentach, jak czyni to przykładowo Spook Records czy Insanity. Wszystko zależy od tego kto i czego oczekuje. O tym, na ile płyt mieliście podpisany deal z Kolony nie wiedziałem, także wybacz, że z góry założyłem, jakoby twój zespół (od razu) miał zagwarantowaną dystrybucję nowego krążka. Spełnieniem marzeń teraz jest wydanie przez kogokolwiek, co i tak graniczny z cudem, więc tym lepiej dla Was. Zanim jednak ''Cutthroat melodies'' ukazało się na rynku, po raz drugi wybraliście się do bezsprzecznie najlepszego rodzimego realizatora jak i producenta muzycznego Tomka Zalewskiego. Aż dziw bierze, że gdzieś Was tam wcisnął w swój non stop zabukowany kalendarz. Jak długo trwała sesja, z czego nie jesteś zadowolony oraz na ile pozwoliliście Tomkowi ingerować/sugerować zmiany w waszej wizji tego albumu?
Wiesz o labelach, które jak mówisz działają prężnie na naszym rynku. Kolony na naszym rynku nie działa, to i trudniej u nas się o nich dowiedzieć. Z tego co mi wiadomo jednak, na zachodzie powoli zdobywają renomę i łokciami wywalczają pozycję na rynku. Jeśli chodzi o nasz rynek, od nikogo nigdy nie dostaliśmy odpowiedzi na próbę kontaktu. Ani od Spook Records, ani od Insanity. Chociaż tego wymagałoby choćby dobre wychowanie. To nie jest chyba wielki wysiłek napisać choćby "sorry, ale nie". Co zrobić, nie narzekamy i brniemy dalej - wierzymy, że w końcu uda się także u nas, w Polsce. Umówmy się - jesteśmy małym zespołem, więc i niewielka wytwórnia taka jak wspomniane przez Ciebie byłaby dla nas dobra. Po kolei. Nie wszystko na raz. No ale na brak zainteresowania niewiele poradzimy. W kwestii Tomka, powiem tak: "nie mam nic do dodania". O nim powiedziano już wszystko - i nie były to złe rzeczy bynajmniej. Sam nie jestem w stanie nic więcej do tego dodać. To jeden z, jeśli nie najlepszy realizator w Polsce. Człowiek także o świetnym wyczuciu - dlatego owszem jego sugestie co do muzyki były brane pod uwagę.
Tomek zresztą to nie tylko realizator, producent, ale przede wszystkim świetny muzyk, który jak sam mówisz posiada to coś – wyczucie. Wiele ostatnich jego produkcji z waszą czy autorstwa kolegów z Unquadium brzmi naprawdę dobrze, autentycznie i bardzo indywidualnie, Tomasz posiadł jeszcze jedną, istotną w tym fachu cechę, nie popada w rutynę i w schematy, co można zarzucić choćby tym największym w Polsce, a są oni z Białegostoku. W każdym bądź razie sesja u Zeda okazała się być dla Was po raz kolejny zbawienna – brzmieniowo jest się czym pochwalić. Czy w nagraniach w Zed Studio używaliście swoich gratów czy posiłkowaliście się sprzętem dostępnym na miejscu? Wiele zespołów coraz częściej decyduje się na drugie rozwiązanie, i ciekaw jestem jak jest w przypadku Chain Reaction?
Heh. Studio Tomka to kameralne miejsce na uboczu (dosłownie). Nie ma tam sprzętu muzycznego, a jedynie realizatorski. Wszystko co zostało zarejestrowane na tej i na poprzednich płytach, zostało zagrane na przywiezionych przez nas gratach. Dzięki temu też łatwiej można uniknąć brzmienia podobnego do innych kapel, nawet jeśli nagrywają w tym samym studiu.

A zatem pełna autentyczność. W tej chwili rozjaśniłeś mi też kilka niuansów co do brzmienia innych kapel, ale my tutaj nie o tym. Mimo wszystko uważam, że ''Cutthroat melodies'' pozwoli Wam zaistnieć, gdzie, czy w Polsce czy zagranica, to nie wiem, ale nie jest to krążek, wobec którego można przejść kompletnie obojętnie, zwłaszcza jeżeli śledzi się współczesny metal. Jakby nie było zmieniliście (nieco) styl. Kierunek obrany świadomie jako dalszy krok do ujednolicania własnego stylu, czy raczej próba zagrania inaczej i BYĆ MOŻE lepiej?
Dzięki za optymistyczne słowa. Zawsze staramy się, aby każdy kolejny numer (bo trudno jeszcze mówić o płytach, jakby była ich niezliczona ilość) był lepszy. Cały czas staramy się, aby nasze kompozycje się czymś wyróżniały i odróżniały, nie zatracając przy tym tego czegoś co sprawi, że będzie chciało się nam je grać nieskończoną ilość. Nie dążymy - przynajmniej nie świadomie - do jakichś zmian stylistycznych. One wychodzą jakoś tak, same z siebie. Bez założenia że "teraz będzie bardziej progresywnie" albo "bardziej thrash metalowo". W ogóle o takich rzeczach nie myślimy.
To też dobre, całkiem spontaniczne podejście. Przyznam Ci się z mojego punktu widzenia, że teraz chyba za bardzo dba się o to, by wszystko (dosłownie i w przenośni) jakoś tam się wyróżniało. Nie ma feelingu, emocji, groove, jest albo matematyka, albo trend – i choć ducha starych czasów nikt nie przywróci, czasem lepiej posłuchać płyty żywej nie przekalkulowanej. Podobnie jest z waszym krążkiem, jak przeczytasz w recenzji, nie jest to monolit, ale za to album złożony i ciekawy na tyle, by wysłuchać go na spokojnie kilka a nawet naście razy, by ogarnąć go w pełni.
Bardzo mi miło, że tak mówisz. Wiesz, matematyka też jest ważna przy takich działaniach, ale chłodna kalkulacja to chyba jednak o ten krok za dużo - przynajmniej jak dla nas. Wierzę, że wielu zespołom takie kalkulowanie na chłodno i wyliczanie wszystkiego począwszy od nutek, na imagu kończąc wychodzi na dobre. Fajne są często takie spójne twory, i zdecydowanie ułatwia to odbiór, ale my chyba tak nie potrafimy. To chyba nie najlepiej jeśli patrzeć na to z perspektywy rynku, ale może ktoś kiedyś dostrzeże i doceni tę naszą "naturalność" ;)
Ja wolę tę naturalność, pierwotność, pięciu chłopa pocących się, pijących wódę i czerpiących radochę, niż byle lebiodę będącą sxe – facet to facet, musi jeść i pić. Tyle he,he. Album w całej swej rozciągłości zaskoczył mnie stonerowym posmakiem, brakiem szybkiego napierdolu na miarę ''Everlasting Fear'' i dozą zgrabnych melodii, których jak do tej pory aż tyle nie było. Szwecja, Stany Zjednoczone, pal licho, dla każdego jest coś miłego, a co Ciebie osobiście jara najbardziej? ''Insomnia Revised/H.B Woodrose''?
Nie wiem. Cały album mi się podoba (śmiech). Trudno mi wybrać swojego faworyta. "Class A Prisoner" jest fajnym do grania na koncertach numerem. Szybki, z przykopem i wstawką do pogibania się w środku. A do tego prosty jak konstrukcja cepa. No i "God Lives Too Long" - tak ten to chyba zdecydowanie jeden z bardziej pasujących mi numerów na tej płycie. Ale jak już powiedziałem - każdy ma "coś". Każdy mi się podoba. Gdyby tak nie było, nie znalazłyby się na tej płycie. Działamy kolektywnie - i jeśli komukolwiek z nas któryś numer by absolutnie nie pasował - to by nie wszedł na płytę.

A czy mieliście więcej materiału niż to co znalazło się na albumie? Nagraliście może o jeden numer więcej, czy sesja była na tyle rozplanowana jaki cały ''pomysł'' na album, że nie starczyło ani czasu, ani chęci na to by zrobić coś ponadto?
Tak jak mówiłem poprzednio - u nas tworzenie to proces naturalny, i jakoby samoistny. Zaczęliśmy pisać nowe numery, a kiedy sesja nagraniowa się zbliżała, powiedzieliśmy "basta!" i przestaliśmy pisać kolejne, skupiwszy się na dopracowywaniu już napisanych.
Czyli rozumiem też, że nawet już po sesji, kiedy już macie album, nie opieprzacie się i pracujecie dalej, tak? A kiedy będziemy mogli się przekonać jak Chain Reaction z nowym materiałem sprawdza się na scenie? Będzie jakaś trasa, być może zagraniczna, może we Włoszech coby nie, z Kelnerzero myślę, że kulturalnie byście się dogadali. A teraz do rzeczy, sami ogarniacie sobie koncerty, nie jest z tym łatwo, dlatego tym bardziej ciekaw jestem czy ''trasa'' umowna lub prawdziwa w ogóle będzie miała miejsce?
Staramy się jak możemy, ale w Polsce jest z tym bardzo różnie, a w reszcie Europy wcale nie lepiej - choć tak mogłoby się wydawać. Na chwilę obecną mamy jakieś pojedyncze gigi ustalone, i jeden festiwal na Łotwie. W planach jest też trasa na jesieni po krajach nadbałtyckich, ale jak i ile z tego wyjdzie to się jeszcze okaże, bo na chwilę obecną wszystko jest w trakcie ustaleń.
Plany widzę, że mimo wielu przeszkód są konkretne. Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć powodzenia, gdyż na scenie dajecie z siebie 100% zawsze i wszędzie. Miejmy nadzieję, że przyjdzie nam spotkać się jeszcze kiedyś na południu. To co? Do zobaczenia?
Być może już wkrótce, gdyż w kwietniu uderzamy do Krakowa.
O proszę. Bardzo dobrze. W takim razie jest spora szansa, że się zobaczymy. A z kim to i co to za impreza - zareklamuj jak już masz okazję :)
Z Heart attack i Unquadium w klubie Face 2 Face. Będzie to koncert promujący album Heart Attack – ''Polaris'' Serdecznie zapraszam.
Super. Dzięki za rozmowę i mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy!
Pozdrawiam wszystkich czytelników Metalmundus Webzine. Do zobaczenia na koncertach.
Rozmawiał:
|
|
| Komentarze |
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
| Oceny |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
| Nadchodzące koncerty: |
|
|
|
| Sklep Metal Mundus |


|
|
| Aktualnie online |
Gości online: 5
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 266
Najnowszy użytkownik: earthshine
|
|
|