AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » RAMPART - Voice Of The Wilderness (2009 Inferno Music)
RAMPART - Voice Of The Wilderness (2009 Inferno Music)

01. Under Control (05:03)
02. Warriors (04:58)
03. Voice Of The Wilderness (04:56)
04. The Flood (04:07)
05. Desert Of Time (06:36)
06. Orchrist (04:31)
07. Age Of Steel (05:29)
08. Mirror Of Dreams (03:02)
09. Stay Aside (04:36)






SKŁAD:
Maria Doychinova (wokal)
Yavor Kamenov (gitara, bas)
Borislav Glavev (perkusja)




Podejrzewam, że tylko nieliczni z naszych szanownych czytelników znają bułgarska scenę metalową. Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jej nie znam. Owszem obijały mi się o uszy jakieś nazwy, głownie starszych, działających w latach osiemdziesiątych kapel, ale byłoby nieprawdą, gdybym twierdził, że je kiedykolwiek słyszałem.

Dlatego jako swego rodzaju ciekawostkę potraktowałem debiutancki album bułgarskiej właśnie kapeli Rampart, wydany przez francuski label Interno Records.

Z informacji przekazanych przez wydawcę wynika, że grupa powstała w 2006 roku. Jej założycielem i dotychczasowym mózgiem jest gitarzysta i basista Yavor Kamenov, który do współpracy zaprosił perkusistę Borislava Glaveva oraz wokalistkę Marię Doychinovą.

W roku 2008 grupa nagrała demo „Warriors”, a w 2009 roku, po dokooptowaniu dwóch muzyków, sporo koncertowała.

Przechodząc do meritum, czyli płyty…cóż to bardzo klasyczny europejski power metal, sięgający pełnymi garściami głównie z dokonań Helloween, Gamma Ray czy innych.

Większość kawałków jest utrzymana w szybkich tempach, składa się z klasycznych, bardzo melodyjnych kawałków, trafiają się zmiany temp („Voice Of Wilderness”, „Desert Of Time”), ale w sumie to bardzo proste, przewidywalne granie.

Na uwagę zasługuje wokalistka z jednego zwłaszcza powodu, albowiem nie śpiewa, jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni wysoko, ale posiada operujący raczej w średnich rejestrach głos i bynajmniej go nie przemęcza jakimiś wysokimi wypadami (jednym z nielicznych kawałków jest „The Flood”). Jest to na pewno ciekawe i na swój sposób oryginalne.

Muzycy nie szaleją, równo wymiatają swoje. Solówki się zdarzają, ale są zbyt krótkie i dość proste, by o nich mówić.

Tak naprawdę jedynym nieudanym kawałkiem jest ballada „Age Of Steel”. Cóż, wyszedł z tego taki trochę disco polowy kawałek.

Ale poza nią, jest całkiem nieźle. To wszak dopiero debiut, więc trzeba dać im szansę. A pomijając wszystkie moje powyżej napisane utyskiwania, słucha się tej płyty bardzo przyjemnie.

7.5/10
Ray


RAMPART
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  33,996,090 unikalne wizyty  Top Top