
1.Under Siege 04:13
2.Like Clockwork 04:27
3.With Different Eyes 03:52
4.Escape These Walls 04:00
5.Decorus 04:37
6.Misconceptions 04:02
7.Echoes 04:18
8.Hands Of Time 05:31
9.The Impact Of Two Hearts 03:38
10.A Clear Perception 01:56
SKŁAD:
Jack Delany (Wokal)
Matthew Pugh (Gitara)
Steve Whitworth (Gitara)
Paul Waudby (Bas)
Sam Brennen (Perkusja)
O ja biedny. Czemu o najlepszych płytach, a w dodatku debiutach ubiegłego roku dowiaduję się, i jaram się w roku następnym. Nieładnie, bardzo wręcz, ale to głównie ze strony wytwórni, które nie raczą się kontaktować ani wysyłać płyt. W sumie mógłbym strzelić fochem, ale o tym może innym razem. Dziś czas przedstawić wam grzecznie, albo i nie, The Eyes of A Traitor, kolejny brytyjski fenomen, ciągnący tamtejszą scenę w nieznane. Progresywny metalcore/deathcore w ich wykonaniu to ponownie propozycja dla wszystkich fanów Architects, No Consequence (ci też zadebiutowali i to tak, że czapki z głów), Bring Me The Horizon (przedstawiać nie muszę), Sikth i jeszcze paru innych. Jednym słowem frykas, jeszcze ciepły (choć wydany praktycznie już ROK temu) i połamany jak cholera. I o to chodzi!
''A clear perception'' w całej swej rozciągłości to materiał zajebiście dojrzały, przemyślany, w stu procentach profesjonalny, i brzmiący na najwyższym możliwym poziomie, i to bez udziału Ricka Rubina, czy innych bogów produkcji. Na takie granie trzeba mieć albo pomysł, albo talent, albo duże ilości narkotyków, czego (każdej z tych opcji) nie brakuje w UK. Tak więc chcąc nie chcąc powoli, stopniowo UK wyrasta nam na małego (progcore'owego) potentata kasującego przeżarte deathcorem Stany Zjednoczone. I dobrze, bo świeżej krwi nigdy dość, a że po tej stronie oceanu większą wagę przykłada się do rozwiniętego grania, bez zbędnego napierdalania z non stop zamulającym blastem na pierwszym planie, to tym lepiej. Jasne, że są tu breakdowny, że jest przy czym się pobawić pod sceną, ale o dziwo, The Eyes of A Traitor to bardziej muza do posłuchania niż do szalonego pogowania. Baniak oczywiście macha się sam przy najlepszym według mnie ''Like Clockwork'' (genialne melodie!), czy podczas brutalnego, zaczynającego się od krótkiej solówki ''Echoes''. Ten drugi zresztą to chyba najbardziej pokombinowany pod względem gitar utwór, niewątpliwie równie ciekawy, co zaaranżowany na dobrą metalcore'ową modłę z masą przestrzennych riffów i zmian tempa. Co rusz połamane granie wspomagają klawisze w tle, a wokal Jacka kasuje przynajmniej ¾ innych mu podobnych krzykaczy w Wielkiej Brytanii. Po prostu – jaram się i to przeokrutnie.
Jeżeli to czytasz, a jesteś muzykiem sekcji rytmicznej w zespole, z pewnością ucieszy Cię gra perkusisty zespołu, Sama Bremmena, który jak dla mnie jest po prostu zajebisty, i niezależnie czy gra lżej, z większym feelingiem, czy też miesza zarówno stópkami jak i łapkami. Na dwójce mógłby się pobawić w polirytmię, to by było to! Łykać w ciemno, ale już!
8,5/10
Chain
www.myspace.com/theeyesofatraitor
|