
1. Intro
2. Fallbrawl
3. Blind Existence
4. Bury The Past
5. What You Got Now
6. Break Out
7. Cold World
8. 1 Life 1 Chance
9. Memories Will Remain
SKŁAD:
paddey (Gitara)
stefan (Gitara)
holzi (Bas)
dave (Wokal)
peer (Perkusja)
W kraju wurstu, średnio dobrego piwa, brzydkich kobiet, i nudnego porno nagle, kompletnie niespodziewanie, niczym grom z jasnego nieba jak grzyby po deszczu pojawiać się zaczęły coraz to nowe (i kwadratowe) hordy łojące beatdown/hardcore. I z całego serca beatdownowcom kibicuję, tak za naszą zachodnią granicą podaż przerosła popyt i prawdę mówiąc szwaby mają niemały problem. Napakowanych mniej lub bardziej misiów w bandanach, szerzących penerę i istny muzyczny wpierdol na dzień dzisiejszy jest tam więcej niż zespołów heavy/power, co tym bardziej wydaje się szokujące, skoro Niemców nie łatwo kojarzyć z nurtem innym niźli thrash/heavy.
No ale niestety, ilość przekłada się na jakość i tak, prócz Embraced By Hatred i opisywanego właśnie Fallbrawl, ciężko mi znaleźć tam coś godnego uwagi. Owszem, w zalewie tej niezwykle ambitnej (he,he) muzyki, być może wkrótce znajdzie się tam band będący konkurencją dla Nasty, czy wszystkich (dosłownie) francuskich przedstawicieli, ale na to chyba jednak przyjdzie mi chwilę poczekać. Póki co wydana dwa lat temu płytka ''Cold World'' robi mi co najmniej dobrze, i nawet jeżeli breakdown goni tutaj kolejny breakdown, a szybkie, kostkowane riffy śmierdzą punkiem na kilometr – jaram się, po prostu mi to pasuje. Co więcej, w niektórych numerach słychać wyraźne echa Slayera (utwór tytułowy), a gdzieniegdzie powpychano proste jak budowa cepa blasty. Fajnie.
Ale w tym pozornym szaleństwie jest jedna, i oklepana metoda. Prosto, do przodu, notorycznie łamiąc słuchacza breakdownami na pustej strunie. Ma to niby sens, jest to fajne, mocne jak cholera, ale nie na dłuższą metę. Dlatego też z wielką rezerwą podchodzę do innych tego typu wykonawców. Fallbrawl niby nie męczy słuchacza, i niby może nawet skłonić fanów metalcore'a czy deathcore'a (a i grindu pewnie też) do siebie, lecz to tylko li tylko przypuszczenia. Ja bym się nie obraził, jeżeli by nagle zyskali szersze grono fanów i jak mniemam oni również byliby z tego zadowoleni. Na plus w Fallbrawl zaliczam bardzo dobre brzmienie, owszem, triggerowane gary (nawet werbel), fajny basowy dół, czytelne i bardzo mięsiste gitary (fajnie gadają przy o dziwo krótkich, ale za to melodyjnych solówkach). Minusem jest jednostajny wokal, choć mimo wszystko i tak pasuje do muzyki – zlewa się w jedną właściwie spójną całość.
''Cold World'' to materiał na swój sposób intensywny, miejscami nawet zaskakujący rozwiązaniami rytmicznymi (perkusiści mimo wszystko muszą wykazywać się kreatywnością) oraz rasowym pierdolnięciem. Dla fanów Providence, Danforth, Nasty, Embraced by hatred jak znalazł.
7/10
Chain
http://www.myspace.com/fallbrawl
|