08. Wrzesień 2010 15:47
Nadchodzące premiery:

7 września:

SERJ TANKIAN
Imperfect Harmonies (Serjical Strike/Reprise Records)

10 września:

ENOCHIAN THEORY
Evolution: Creatio Ex Nihilio (Mascot Records)

THE ABSENCE
Enemy Unbound

KAMELOT
Poetry For The Poisoned

13 września:

Robert PLANT - BAND OF JOY (Universal)

AUTOPSY
The Tomb Within (Peaceville Records)

LINKIN PARK
A Thousand Suns (Warner)

15 września:

MAGNUS
Acceptance Of Death (Witching Hour Prod.)
MOON
Lucifer's Horns (Witching Hour Prod.)
NON OPUS DEI
Eternal Circle (Witching Hour Prod.)
MOROWE
Piekło Labirynty Diabły (Witching Hour Prod.)

17 września:

ANTHRIEL
The Pathway (Lion Music)

MINDSPLIT
Charmed Human Art Of Signifcance (Lion Music)

20 września:

UNSUN
Clinic For Dolls (Avalon/Marquee)

27 września:

DIMMU BORGIR
Abrahadabra (Nuclear Blast Records)

SOUNDGARDEN
Telephantasm (Universal)

1 października:

GRAVE DIGGER
The Clans Will Rise Again (Napalm Records)

22 listopada:

SODOM
In War And Pieces (Steamhammer / SPV)

LABEL

NOWOŚĆ!

W OFERCIE RÓWNIEŻ:

Alastor - Spaaazm


Leasch Eye - V.E.N.I.



The No-Mads - The Age Of Demise

HMP Nr 3 (46) 2010

Polecamy/Patronujemy


Galerie


Współpracujemy

No-Mercy

Proxima

Aria

Pragokoncert

Grimlord

forum metalowe,metal,rock,forum muzyka metal,thrash,heavy,death,stoner

Old Temple

Radio Heavy Metal Attack

Pensees

Reklama

Megadisc

Klimatyczne.pl - dark shop

Klimatyczne.pl - dark shop

ROCK ARSENAL

Spook Records

Wolni Artyści

Dystrybucja

Kathago Records

Metal On Metal Records

ProgRock Records

Scarlet Records

Wyłączna dystrybucja

Black Bards Entertaiment

Burning Star Records

CFTN Distribution

Cruz Del Sur Records

Czar Of Crickets

Epicus Records

Last Entertaiment Production

Lion Music

Melissa Records

Rock It Up Records

Rusty Cage Records

Shredguy Records

Polecamy albumy


STREFA MOCNYCH WIATRÓW - Live


CORRUPTION - Bourbon River Bank
Polecamy koncerty





MOUGA (Dywan)



Nowy narybek Mystic Prod w postaci Mouga ma ogromne szanse zawojować cały rodzimy rynek, począwszy od stricte metalowych zine'ów po MTV. Amerykański sen w Polsce? A I owszem, ale tylko z logo Mouga na piersi. Z Dywanem, basistą zespołu rozmawiało mi się dosyć przyjemnie i choć brakło nam ''kielicha'', rezultat jest całkiem treściwy. Sami sprawdźcie.



MM:Siema Dywan. Miło, że zgodziłeś się na krótką i jak mam nadzieję, treściwą pogawędkę ze mną. Zatem jeśli pozwolisz to bez większych ceregieli po prostu zaczniemy :)

Dywan: Z miłą chęcią.

Jesteście dosłownie i w przenośni... nowi. Takie świeżaki z Tarnowskich Gór mające przed sobą bardzo perspektywiczną przyszłość. Mocny debiut, coraz to nowe koncerty i plany promocyjne, oraz deal we wiodącym na rynku labelu w Polsce, to niemałe zmiany w życiu Waszego zespołu. Tempo zmian nakręca Was do dalszego działania czy póki co wolelibyście chwilowo ochłonąć, a potem uderzyć z należytą siłą rażenia?

Nie ma takiej opcji! Zabieramy się do ostrego koncertowania. Tworzymy już materiał na nową płytę, która będzie zdecydowanie mocniejsza i bardziej popieprzona. Dopinamy szczegóły trasy koncertowej, która już niebawem ruszy. Będzie się działo! My nigdy nie odpoczywamy.

Cieszę się, że nie macie w planach zwalniać tempa. Ale zanim dojdziemy do kwestii typowo debiutancko-muzycznych, krótko przedstaw nam historię Mouga... oraz to w jaki sposób znaleźliście się w szeregach Mystic... z materiałem mającym niemal roczek od chwili nagrania.

Mouga powstała 4 lata temu na bazie punkowej kapeli. W skład zespołu wchodziłem wówczas ja, Koniu i Stepol. Z czasem szeregi zasilił Bażant. Postanowiliśmy, że stawiamy na muzykę bardziej rytmiczną i bardziej core'ową. Chcieliśmy stworzyć coś nowego, coś czego nie będzie można do końca zaszufladkować. I być może udało nam się tego dokonać. W naszej muzie nie ma ograniczeń. Po nagraniu płyty szukaliśmy wydawcy (miała to wydać wcześniej szwedzka wytwórnia ale zamknęli działalność). Dzięki temu, że dostaliśmy się do finału Knock Out festiwal gdzie w jury byli członkowie Frontside jak i szef Mystic - Michał Wardzała. Po koncercie podszedł Demon (gitarzysta Frontside) i poinformował nas, że spodobaliśmy się Michałowi i że chce z nami podpisać umowę i w ten oto sposób podpisaliśmy kontrakt.


Szczerze przyznam Ci się, że zabrzmiało to jak spełnienie marzeń... bo przecież do Knock Out-owych eliminacji dostać się też nie było łatwo (a konkurencja w trakcie samych eliminacji z Newbreed i Tides From Nebula włącznie, to istna ekstraklasa), a tu nagle kontrakt. Właściwie to tak jakbyście wygrali, ale jak się okazało graliście o inną stawkę niż o sam występ na tym pierwszym, ale już prestiżowym festiwalu. Co więcej udało się to... bez kontaktów, a to w naszym kraju okazuje się być praktycznie niemożliwe. Z naszych poprzednich rozmów wynika, że wciąż nie możecie w to uwierzyć. Według mnie jednak szybko dokonanie asymilacji w szeregach Mystic i staniecie się jednym z okrętów flagowych wytwórni. Jak grało się Wam na całej Knock Out-owskiej imprezie i czego (nie)oczekiwaliście tam zastać?

Pomysł na taki festiwal w Polsce to naprawdę super sprawa! Faktycznie byliśmy bardzo zdziwieni, że dostaliśmy się do finału(!). Przesłaliśmy materiał z bardzo mała nadzieją, że być może uda się coś zdziałać. Całość wspominamy wspaniale. Poznaliśmy chłopaków z Newbreed i wspólnie zaczęliśmy koncertować i... imprezować (śmiech). Profesjonalne podejście organizatorów. Chcieliśmy bardzo zagrać na dużej scenie, ale nie wygraliśmy... wygraliśmy za to coś znacznie lepszego. Kontrakt z Mystic, który mamy nadzieję, że przyniesie nam profity i nie będziemy musieli pracować jak szary człowiek, tyrać w pracy, której się nie lubi. Może na najbliższym Knock Out Festiwal uda nam się zagrać, ale już bez tych wszystkich eliminacji.

Kto wie, ja osobiście życzę Wam i tego by nie musieć pracować, ale i jeszcze lepszego materiału, który pozwoli na automatyczne zagranie na Knock Oucie (o ile się odbędzie). Wróćmy jednak do tego co jest ''tu i teraz''. Zanim usłyszałem album miałem okazję pierw zobaczyć Was na żywo. Byłem co najmniej zszokowany i oczekiwania miałem co najmniej spore. O dziwo, co nie zdarza się często, na żywo brzmicie chyba jeszcze lepiej niż na płycie, a wasza nieszablonowa muzyka nabiera więcej ciężaru jak i żywych emocji. Co preferujesz bardziej – oblicze Mougi w cyfrowym, studyjnym świecie, czy raczej koncertowy żywioł, nie odbiegający zresztą od ideału?

My płytę traktujemy jako zaproszenie na koncerty, które są NAJWAŻNIEJSZE! Wiesz, na płycie możesz pozwolić sobie na dodanie smaczków, które na koncercie nie zawsze będą słyszalne (i to jest fajne w "obliczu Mougi cyfrowej"). Koncert to dla nas wyzwolenie żywiołów, które w nas siedzą. To możliwość pokazania siebie jako muzyka, ukazanie ekspresji i tego wszystkiego co chcemy przekazać ludziom przychodzącym na koncert. Faktycznie, na żywo muzyka jest cięższa, osadzona, posiada więcej energii. Uwielbiam momenty kiedy cały zespół skacze, biega, robi fikołki na scenie (śmiech).

Jednym słowem po prostu lubisz szaleństwo. A na ile Mouga może szaleć,a na ile musi być dobrze pracującym kolektywem, mającym określony i cel i nieszablonowe podejście do muzyki?


Cel jest tylko jeden. Dążymy do ideału ciężką pracą i tego się trzymamy. Jesteśmy w 100% skupieni na tym, co chcemy osiągnąć w niedalekiej przyszłości. Jesteśmy pracoholikami. Na próbowni siedzimy 3/4 dni w tygodniu (czasami nawet 7 dni w tygodniu). Dołącz jeszcze do tego indywidualne ćwiczenia. Na szaleństwo pozwalamy sobie tylko w doborze odpowiednich riffów czy patentów do utworu.

Wiesz, brzmi to z całą pewnością profesjonalnie (i taka jest też muzyka), ale gdzie prawdziwe ''życie'', skoro tak ochoczo i gromko zajmujecie się zespołem? Co porabiacie na co dzień, i którego z Was praca/studia uwięziły najbardziej he,he?

Oczywiście nie zapominajmy, że jest jeszcze noc, która ocieka imprezami w nocnych klubach (śmiech). Zakładając zespół, postawiliśmy sprawę jasno: wszystko dopasowujemy pod kapelę (studia, praca, dziewczyna). Rano wstajemy do pracy, później mamy kilka godzin do próby, wiec zajmujemy się innym hobby, a po próbie idziemy na imprezy. W weekendy siedzimy na studiach. Nie ma zmiłuj się.

Ja najbardziej to współczuję tym dziewczynom he,he. Mouga na płycie jak i na koncercie to raczej wysokooktanowe paliwo dla wszystkich alternatywnych i niekoniecznie wlewających w siebie alkohol. Nie stronicie od alkoholu przed/w trakcie koncertów, czy stawiacie na pełną profeskę i kopa dzięki adrenalinie? Wątpię też, by pomysły na numery zawarte na ''The God And The Devil's Schnapps'' były rezultatem upojeń, za dużo tutaj magii samej muzyki he,he.

Wiesz, kiedy zaczynaliśmy swoje koncerty, alkoholu było naprawdę sporo. Teraz wyznajemy zasadę, że przed koncertem nie ruszamy żadnego alkoholu(!). Powód jest prosty: z szacunku dla samych siebie (nie po to siedzimy tyle na próbowni, by nie móc dobrze zagrać koncertu) jak i dla ludzi, którzy przychodzą i płacą kasę za koncert. Jedyny motor napędowy, by dać sobie kopa, to tak jak wspomniałeś adrenalina. Utwory są takie, ponieważ były komponowane w różnych etapach naszego życia czyli: nieudane związki z kobietami, ciężkie sytuacje życiowe, radość z grania, sukcesy w życiu osobistym itp. Choć nie powiem, jeden utwór na płycie powstał podczas imprezy urodzinowej naszego gitarzysty, która była suto zakrapiana (śmiech).

Młodzi jesteście, to jeszcze nie raz się wyszalejcie he,he. Wkrótce zresztą będzie ku temu okazja, bo jak wspominałeś czeka Was trasa koncertowa podzielona na bodajże dwie części tak? Jedna według planu obejmie mniejsze miasta, a druga, właściwa (z kapelami Mystic Prod.) trafi do największych polskich miast, prawda? Mieliście już okazję grać w klubach pokroju krakowskiego Studio czy bielskiego Rudeboya (nie wliczając w to tych wyżej wymienionych)?

Daliśmy już ponad 100 koncertów w kraju i kilkadziesiąt zagranicą, nim jeszcze nagraliśmy płytę. Graliśmy w wielu przeróżnych klubach od tych bardzo dużych po małe klubiki, gdzie wchodziło nie więcej niż 100 osób. Trasa zacznie się od północy Polski (m. in. Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Warszawa itp). Chcemy zacząć ją sami, a później dołączyć do tego kapele ze stajni Mystic. Prowadzone są przez naszego Managera na chwilę obecną rozmowy.

Ponad 100? Wow. Zdziwiłeś mnie. Ale faktem jest, że taki dźwiękowy mariaż jak Wasz przyciąga różne audytorium, niezależnie od wieku jak i płci. Ten miszmasz jest w pełni naturalną drogą rozwoju czy nie bójmy się tego powiedzieć... komercyjnym i wymagającym zabiegiem aby osiągnąć obrany cel?

W wywiadach pytają się czy styl jaki obieramy już nie umiera swoją śmiercią naturalną. My się rozwijamy. Czerpiemy ze wszystkiego, czy to jazz, latino, soul, hardcore, thrash itd. Kolejna płyta znów będzie inna. Jesteśmy nastawieni na mocne brzmienie, na coś bardziej agresywnego, połamanego rytmicznie, przeplatanego masą riffów. Nie można nazwać komercją czegoś, czego do końca nie można zaszufladkować.


Ja tego nie nazywam w pełni komercją. Po prostu pierwiastek tego co proste i łatwe w odbiorze ma swoją określoną rolę w Mouga. Pozostało Wam tego trochę z tego słonecznego punka z zamierzchłych czasów, ale teraz na innym, zasadniczo wyższym poziomie. Faktem jednak jest, że w uogólnieniu to co gracie właściwie upadło, bo rewolucjonistów na miarę Protest the hero (i im podobnych, kopiujących) czy Between the buried and me, albo Architects czy Dillinger Escape Plan niestety nie ma wielu. A żeby się całkiem przypierdolić to i tak z nimi nie macie nic wspólnego he,he.

Faktycznie zgodzę się, że nie mamy z nimi nic wspólnego. Ponieważ nasza kapela nazywa się MOUGA i gramy to co siedzi w nas. Oczywiście wymieniłeś kapele, które osobiście nas inspirują. Ale czy w nas można usłyszeć "Słoneczny Punk"?! Nie zgodzę się. Teksty są bardzo popieprzone. Opisują o przemianach wewnętrznych człowieka, o stanach, jakie wytwarzają się w różnych chorych sytuacjach. Nawet nasz akustyczny utwór ''I Can Hold'' jest o chorym przemijaniu, o śmierci.

Przekaz, ten liryczny, głęboki mimo wszystko idzie jednak w parze z muzyką, która nijak nie wywołuje negatywnych, smutnych emocji. To w pewnym sensie taki paradoks. A co do słonecznego punka, to dlaczego by nie? Nie jesteście hermetyczni, a ten feeling, taki żywiołowy i radosny mimo, iż nie osadzony w takich klimatach jest u Was wyczuwalny. Zresztą sam dobrze wiesz, że jest z wami ''szufladkowy problem'', a moja łatka screamo, poniekąd was krzywdzi, a poniekąd jednak w miarę sensownie pomaga was przyporządkować do jakiegoś nurtu. Tak czy siusiak, liczy się muza. Jeszcze na moment nim skończymy... dlaczego wybraliście ''I can hold'' na singiel? Rozgłośnie radiowe chętnie przygarnęły go na swoje playlisty?

Jest to nasz drugi singiel z płyty, do którego również został nagrany teledysk (pierwszy singiel to "Don't Look Down"). Wybraliśmy go z prostego powodu. Chcieliśmy pokazać wszechstronność naszych umiejętności. Prócz mocnego grania pokazać tę bardziej melodyjną stronę. Melodie są bardzo ważnym elementem w każdej muzyce. Zapewne będzie miał większe prawdopodobieństwo przebicia się w mediach, niż nasz pierwszy singiel. Ale tak już jest w Polsce, że kapele grające mocno nie są promowane mediach.

To jest zasadniczy problem, ale tego (a raczej mentalności przedstawicieli mediów i podejścia do tej muzycznej niszy) nie zmienimy. Stary, zajebiście dobrze było pogadać. Pewnie moglibyśmy jeszcze tą rozmowę pociągnąć, ale to wyszłoby najlepiej przy dobrej whisky. Przypomnij jeszcze na koniec, gdzie dokładnie można Was usłyszeć, z czym mogę według Was samych się je, i dlaczego warto wydać tych 30zł na Wasz krążek. Ja już swoje na jego temat powiedziałem, także czas na kilka słów od Ciebie (Was) samych. Mam nadzieję, że rychło się zobaczymy i pogadamy na spokojnie przy kieliszku... :)

Będzie można nas usłyszeć zarówno w całej Polce na koncertach, ale również w radiu Eska Rock, jak również zobaczyć nasze teledyski w Rebel Tv, MTV. Warto wspomnieć, że w kwietniu odbędzie się europejska premiera płyty. Jak ludzie przyjdą na koncert, to wierz mi że sami pójdą i kupią płytę (śmiech). Również dziękuję za rozmowę i także mam nadzieję, że spotkamy się przy... kieliszku (śmiech).
POZDRAWIAM!


Rozmawiał: Chain
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Nadchodzące koncerty:

11 września:

NAPINKA 10 #9
Camerata Music / Chełm

Zagrają: FAUST AGAIN, DROWN MY WAY, BURN THE WITCH, ONE DAY RISE, BORUTA

11 września:

Płock Cover Festival
Plaża nad Wisłą / Płock

Zagrają: EDGUY, IN EXTREMO, SIRENIA, JELONEK

11 września:

Ino-Rock Festival
Plaża / Inowrocław

Zagrają: ANATHEMA, OZRIC TENTACLES, AIRBAG, VOTUM

18 września:

Turbo Celebration
Progresja / Warszawa

Zagrają: PRIMAL FEAR, TIM RIPPER OWENS, TURBO, THUNDERBOLT, PRIVATEER, CRIMES OF PASSION

25 września:

VIII Zlot Fanów Hard Rocka
Pub Grota / Katowice

26 września:

KABANOS
Smok / Otwock

29 września:

D'ESPAIRSRAY
Progresja / Warszawa

01 października:

TARJA
Stodoła / Warszawa

02 października:

TARJA
Studio / Kraków

03 października:

ANATHEMA
Proxima / Warszawa

04 października:

ANATHEMA
Studio / Kraków

05 października:

DIE TOTEN HOSEN
Eskulap / Poznań

06 października:

DIE TOTEN HOSEN
Ucho / Gdynia

07 października:

DIMMU BORGIR
Progresja / Warszawa

08 października:

DIE TOTEN HOSEN
Stodoła / Warszawa

8 października:

EXUMER
Progresja / Warszawa

8 października:

DIMMU BORGIR
Studio / Kraków

09 października:

KILLING JOKE, AGGRESSIVA 69, MADE IN POLAND
Palladium / Warszawa

09 października:

DIE TOTEN HOSEN
Kwadrat / Kraków

09 października:

LIMP BIZKIT
Stodoła / Warszawa

09 października:

DILLINGER ESCAPE PLAN, CANCER BATS
Progresja / Warszawa

10 października:

DIE TOTEN HOSEN
WZ / Wrocław

13 października:

SHADOW GALLERY
Progresja / Warszawa

16 października:

TRISTANIA, ASRAI, UNSUN
Loch Ness / Kraków

17 października:

WATAIN, DESTROYER 666
Loch Ness / Kraków

16 października:

WATAIN, DESTROYER 666
Progresja / Warszawa

19 października:

BLIND GUARDIAN
Stodoła / Warszawa

22 października:

APOCALYPTICA
Eskulap / Poznań

22 października:

IRON BUTTERFLY
Andaluzja / Piekary Śląskie

23 października:

IRON BUTTERFLY
Wytwórnia / Łódź

24 października:

IRON BUTTERFLY
Progresja / Warszawa

25 października:

APOCALYPTICA
Stodoła / Warszawa

25 października:

JOE BONAMASSA
Palladium / Warszawa

26 października:

ARCH ENEMY
Stodoła / Warszawa

28 października:

DEEP PURPLE
Hala Podpromie/ Rzeszów

30 października:

DEEP PURPLE
Spodek / Katowice

31 października:

DEEP PURPLE
Hala Stulecia / Wrocław

10 listopada:

John LORD, Kasia ŁASKA
Sala Kongresowa / Warszawa

17 listopada:

AMORPHIS, ORPHANED LAND, GHOST BRIGADE
Proxima / Warszawa

20 listopada:

Hardfest
Dekompresja / Łódź
Zagrają: MAD SIN, TERROR (USA), FULL BLOWN CHAOS (USA), NO TURNING BACK(NL), DISCIPLINE ( NL), SCHIZMA, 1125, HARDWORK, WAY SIDE CREW, THE CUFFS, THE HEADHUNTERS, SELF RESPECT, DAY BEFORE DEATH

23 listopada:

Martin TURNER'S WISHBONE ASH
Dekompresja / Łódź

23 listopada:

Martin TURNER'S WISHBONE ASH
Andaluzja / Piekary Śląskie

28 listopada:

THERION
Studio / Kraków

28 listopada:

THERION
Stodoła / Warszawa

02 grudnia:

SYLVAN, NOODLE BLACK PROJECT
Andaluzja / Piekary Śląskie

04 grudnia:

W.A.S.P.
Kwadrat / Kraków

05 grudnia:

W.A.S.P.
Progresja / Warszawa

17 grudnia:

HELLOWEEN, STRATOVARIUS
Stodoła / Warszawa

18 grudnia:

HELLOWEEN, STRATOVARIUS
Studio / Kraków

18 grudnia:

ULVER
Palladium / Warszawa

2011

15 marca:

WITHIN TEMPTATION
Stodoła / Warszawa

 

Sklep Metal Mundus


Metal Mundus w sieci:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Nawigacja
FORUM DYSKUSYJNE
WYSZUKIWARKA
Aktualnie online
Gości online: 4

Użytkowników online: 1
Ray

Łącznie użytkowników: 268
Najnowszy użytkownik: inextremo
Najnowsze Recenzje
IRON MAIDEN - The Final Frontier
OCTOBER FALLS - The Womb of Primordial Nature
VETUS OBSCURUM - Blood Revelations
DEADSPEAK - Ritual In Progress
PATEK XIII - Videothrash
WAY TO END - Desecrated Internal Journey
HARD TO BREATHE / DEATH ROW - Split 2009
BLIND GUARDIAN - At The Edge Of Time
KISKE-SOMERVILLE - Kiske-Somerville
SCHEMLISH - Die Hässlichen Kinder
KATAKLYSM - Heaven's Venom
HAMLET - La Puta y el Diablo
PINEAPPLE THIEF - Someone Here Is Missing
THE FINAL HARVEST - The End
WHITE WIZZARD - Over The Top
DWEEZIL ZAPPA - Return Of The Son Of...
NON OPUS DEI - Eternal Circle
RUINS - Front The Final Foes
SLAYER - Live Intrusion
NEOLITH - Individual Infernal Idimmu
INFESTUS - Chroniken des Ablebens
KARNATAKA - The Gathering Light
Ostatnie Wywiady
BEHEMOTH (Nergal)
THESIS (Jan Kaliszewski)
PIGFACE BEAUTY
TUTAJ (Bartosz Nazaruk)
FIFTY FOOT WOMAN (Dominik Stachyra)
PIOTR ZYSIK
COCHISE (Wojciech Napora)
TRANSATLANTIC (Roine Stolt)
MOANAA (Marcel)
QUIET THINGS THAT NO ONE NEVER KNOWS (Konrad Knutej)
LESSDRESS (Paweł Nowakowski)
Relacje z koncertów
Mike TERRANA Clinic - Mega Club/Katowice
BRUTAL ASSAULT - Twierdza Josefov/Czechy
SUWAŁKI BLUES FESTIWAL - Suwałki
PORCUPINE TREE - Toya / Łódź
MASTERS OF ROCK - Vizovice/ Czechy
ROCK NA BAGNIE - Strękowa Góra
EUROPE - Plac Defilad / Warszawa
SONISPHERE FESTIVAL - Lotnisko Bemowo / Warszawa
ŁYDKA GRUBASA, PROJEKT X - Metal Cave/ Warszawa
AC/DC, Dżem - Lotnisko Bemowo / Warszawa

więcej relacji
Artykuły
'ZACOFANI' GÓRĄ!
DZIESIĘĆ KONCERTÓW, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM
MŁODY ZRZĘDA - Kupa w eterze
MŁODY ZRZĘDA - Jak ja nie cierpię Smerfów!
PODSUMOWANIE ROKU 2009
Biografie
RAMMSTEIN - Dobra kultura rowija się sama
WILD DOGS - czyli o rozmienianiu się na drobne
THE BEATLES - Biografia cz.II
Polecamy koncerty:











Copyright © 2007-2009 Metal Mundus