|
| Polecamy albumy |
 STREFA MOCNYCH WIATRÓW - Live
 CORRUPTION - Bourbon River Bank
|
|
| AGGRESSOR - Live Eternally (2008 Self-Released) |

1. Intro
2. Apocalypse
3. Live Eternally
4. Brouken Thought
5. Running Streams Of Pain
6. Aggressor
7. Creates
8. Blood Death
9. The Dark Side Of Light
SKŁAD:
Robert "Nasty" Kaczmarek (Wokal / Bas)
Stasiu "Menel" Jocz (Gitara)
Daniel "Hasel" Szymanowicz (Gitara)
Piotrek "Zwierzak" Owerko (Perkusja)
Słupski Aggressor po wydaniu trzech kaset demo w latach 1988 – 1990 zdecydowanie zbyt szybko zakończył żywot. Na szczęście ciągnie wilka do lasu i kilka lat temu zespół powrócił do pełnej aktywności. Po materiale demo z 2005 przyszła w końcu kolej na debiutancki (sic !) album. Pojawił się jesienią ubiegłego roku, wydany nakładem zespołu. Ano, lepiej późno, niż wcale. Ci wszyscy, którzy pamiętają zespół z kopiowanych wielokrotnie taśm, o ile interesują się jeszcze jakąkolwiek muzyką, pewnie mają już „Live Eternally”.
Młodszym i ewentualnym niedowiarkom spieszę zaś donieść, że to jedna z najlepszych płyt w kategorii death/grind i zarazem chyba najbardziej przekonywający powrót do świata żywych na polskim podwórku. „Live Eternally” trwa zaledwie 22 minuty, ale nie odczuwa się jakiegokolwiek niedosytu, gdy wybrzmią ostatnie takty finałowego „The Dark Side Of Light”. Wręcz przeciwnie, palec wręcz bezwiednie wędruje w stronę przycisku play, a to chyba świadczy najlepiej o każdej płycie. Taki a nie inny czas trwania tego albumu ma kilka niewątpliwych plusów. Pierwszym jest to, że na płycie nie ma słabych utworów, co zdarza się często przy dłuższych materiałach. Kolejnym, że całość „Live Eternally” jest bardzo dopracowana i zwarta, nie ma tu ani jednego zbędnego dźwięku czy nuty. Oczywiście na płycie dominuje muzyczne ekstremum, dopracowane do perfekcji wykonawczo i aranżacyjnie. „Apocalypse”, „Brouken Thought”, „Aggressor”, „Greates”, „Blood Death” to krótkie, bardzo szybkie i brutalne kompozycje, z nielicznymi momentami zwolnień. Do tego w „Live Eternally” czy najdłuższym na płycie, „Running Streams Of Pain”, mamy jakieś dziwne efekty dźwiękowe, zapełniające dalsze plany i nadające całości złowieszczego wręcz wymiaru. I tak, jak nie przepadam za muzyką industrialną, to muszę przyznać, że tutaj te dziwne dźwięki pasują wręcz znakomicie. To także dzięki nim „Live Eternally” jest zarazem nowoczesna i klasyczna, o co coraz trudniej w czasach muzycznej sztampy i wtórności. Świetna płyta, bez dwóch zdań!
9/10
Wojciech Chamryk
http://www.aggressor.go.pl/
|
|
| Komentarze |
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
| Oceny |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
| Nadchodzące koncerty: |
|
|
|
| Sklep Metal Mundus |


|
|
| Aktualnie online |
Gości online: 6
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 266
Najnowszy użytkownik: earthshine
|
|
|